Z czym do nauczyciela zamiast kwiatka – podpowiedzi na prezent na Dzień Nauczyciela.

Za chwilę Dzień Edukacji Narodowej, czyli Dzień Nauczyciela. W większości placówek dzień wolny od zajęć lekcyjnych, więc dzieciaki albo maszerują z rodzicami do pracy, albo korzystają z tak zwanych godzin świetlicowych. Rodzice zapewne średnio zadowoleni, a dzieci przeszczęśliwe, bo to zawsze szansa na dzień bez kartkówki.

Starym zwyczajem w Dzień Nauczyciela przedstawicieli tej grupy wynagradzało się za ich pracę. My nosiliśmy kwiaty, teraz rzeczywistość się troszkę zmieniła i nauczycielom daje się prezenty, czy to dobry pomysł… wiedzy szukałam u samych nauczycieli i w finansach, bo to zazwyczaj interesuje nas najbardziej.

Wśród moich znajomych i ludzi wokół grono pedagogiczne jest niemałe. Może nie udało się przeprowadzić szczegółowej ankiety, ale tak po koleżeńsku zapytałam znajomych nauczycieli czy prezenty z okazji DN są ok czy nie są i w sumie co ich satysfakcjonuje. Wiadomo w prezencie nie chodzi o to by był, tylko by jednak sprawiał radość.

Nauczyciele nie chcą kwiatów!
W sumie rozumiem argumenty. Jednego dnia przynosisz do domu 50 kwiatków, każdy z innej parafii, co z tym robić? Każdy z osobna piękny, a razem… Ostatecznie lądują w kościele, albo więdną władowane w ciasny wazon. Co innego bukiet… niby piękny, ale średnio praktyczny, więc ostatecznie kupa kasy wyrzucona w błoto. Kwiaty w doniczce… super, ale przez kilka lat nauczycielstwa można zrobić w domu ogród botaniczny i te kolejne są tylko kłopotem, bo trzeba je komuś wydać. Zostawione w klasie tracą życie w czasie wakacji, bo brakuję rodziców, którzy by ochoczo zaopiekowali się roślinkami podczas wakacji.
Co zatem innego?

Nauczyciele lubią praktyczne prezenty!
Praktycznie to nie znaczy, że drogie. Wśród opcji, które sprawiły by nauczycielom prezenty są rzeczy często tańsze niż bukiet kwiatów. A jeśli kwota za każdy potencjalnie kupiony pojedynczy kwiatek zakupiony wrzucimy do słoika to przy całej klasie uzbiera się spora suma, nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę.

Przejrzałam średni cennik róż w kwiaciarniach na rok 2019 (tak, normalnie w sieci są takie rzeczy)
Nie kupuję kwiatów codziennie, więc ceny mnie trochę zgniotły.

Małe róże: 7-15 zł/sztuka;
Duże róże: 10-25 zł/sztuka;

Gdy kupujemy 1 sztukę, raczej jest ona bardziej okazała niż taka z bukietu, więc założyłam, że kupując jeden kwiat, bez przybrania inwestujemy 12 pln, przy minimalnym przybraniu Dzień Nauczyciela kosztuje nas 15 pln. Gdyby przemnożyć to przez średniej wielkości klasę to robi się kwota.

15 pln x 25 uczniów = 375 pln

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to już poważna suma. Fajny, jakościowy prezent można kupić za dużo mniej. Bardziej ucieszy on nauczyciela i odpada całą logistyka z zakupem kwiatka na ostatnią chwilę w osiedlowej kwiaciarni. U nas bardzo sprawdza się zaplanowana wcześniej zrzutka i zbiorczy prezent, bo generuje on mniej kłopotów.

Gdy zapytałam nauczycielki (kobiety – tylko te miałam w zasięgu) o to co sprawi im radość usłyszałam, bardzo oczywiste odpowiedzi. Podrzucam Wam 5 najczęściej udzielanych.

1. Planner dnia (całoroczny)
W sumie to chyba wydaje się nawet oczywiste. Nauczyciel powinien być zawsze zorganizowany, a dobry planner to ułatwia. Na rynku dostępne są różne opcje. Od bardzo podstawowych po bardzo szczegółowe. Niektóre z nich dedykowane są konkretnie nauczycielom i zawierają wiele zakładek, z których korzysta tylko ta grupa zawodowa np. rozkład dnia pracy na godziny lekcyjne, a  nie zegarowe.
Ceny plannerów są bardzo różne. Najtańsze dostępne na rynku kosztują ok 50 pln, bardziej spersonalizowane mogą kosztować nawet kilkaset złotych.
Wybór jest ogromny i szeroka dostępność w internecie, zatem zakup nie jest problematyczny.

2. Torebka
To przerobiłam na sobie i nauczyciele to potwierdzili. Duża i pojemna torba to skarb nauczyciela.  W swoim życiu miałam kilkuletni epizod i pracowałam jako nauczyciel. Ja akurat weekendowo, z dorosłymi ludźmi, więc trochę na innych zasadach, ale… duża i wygodna torba to mega ważne akcesorium nauczycielskiej pracy. Po pierwsze targasz dzienniki, testy, klasówki i kartkówki. Nie oszukujmy się, jest tego od groma. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak przy takiej codziennym użytkowaniu na maksa torba się niszczy. Prawda jest taka, że u mnie, przy używaniu weekendowym po jednym roku szkolnym torba była do wymiany.
To będzie zawsze dobry zakup, który ucieszy.
Przejrzałam cennik jednej z polskich marek. Bardzo jakościowych i wytrzymałych. Osobiście przetestowałam.
Marka FABIOLA ma naprawdę wysokiej jakości galanterię skórzaną, pięknie wykonaną i bardzo elegancką,
Ceny dużych toreb wahają się w kwocie 220 – 300 pln. Zauważcie, że to nadal dużo mniej niż wyszło z naszej średniej.
Produkt dostępny w internecie na stronie producenta.

3. Kubek/termos
Szkolna przerwa to zazwyczaj 10 min, najczęściej spędzone na dyżurze na korytarzu. Jeśli nie ma okienka to zazwyczaj nie ma też szansy na łyk ciepłej kawy czy herbaty. Kubek trzymający temperaturę, najlepiej zarówno ciepło jak i zimno to świetny pomysł na prezent. By dobrze się sprawował musi być wykonany ze stali wysokiej jakości. Musi też mieć szczelne zamknięcie, by nie tracił temperatury i nie przepuszczał płynu. Idealnie gdy jest też wygodny w użyciu i ładny.
Kubków termicznych jest bardzo dużo. Odradzam jednak te w granicach cenowych 20-30 pln. Jeszcze nie udało mi się w tej cenie znaleźć takiego, który nie przecieka i nie zatrzymuje zapachów.
Jedną z tańszych opcji, którą znam jest butelka termiczna od DAFI.
Jakościowa, z nowoczesnym designem, w wielu wersjach kolorystycznych. Koszt takiej butelki- termosu to 64,90 pln. Produkt dostępny w internecie na stronie producenta –> www.sklep.dafi.pl/produkty/butelka-termiczna.html

4. Karty podarunkowe
To niezawodny prezent dobry dla każdego. Inwestujesz konkretną kwotę i wręczasz kawałek plastiku, który można wymienić na dowolną usługę lub produkt. Karty upominkowe wypuszczają sieci typu Empik, Rossman, Media Markt, ale także małe manufaktury z bardziej wyselekcjonowanymi produktami. Karty mogą mieć różny nominał, od 25 pln po kilkaset.

5. Voucher upominkowy
Zazwyczaj dotyczą usług lub kursów. Pięknie wydrukowane i bardzo eleganckie. Możecie kupić nauczycielce kurs ceramiki, albo coś bardziej ukierunkowanego na przyjemność, np. zestaw manicure i pedicure w pięknym salonie kosmetycznym gdzie można się zrelaksować i odpocząć od pracy i codzienności.
Salonów jest mnóstwo, więc jest z czego wybierać i można poszaleć.
Osobiście polecam Wam salony typu eco, czyli takie gdzie używa się kosmetyków naturalnych i lakierów do paznokci możliwie najbardziej pozbawionych chemii. Nie są one dużo droższe, a jakość produktów znacznie lepsza.
Dla przykładu podaje Wam cennik salonu, z którego korzystamy osobiście.
Trzy wiosny na Skierniewickiej 34 w Warszawie oferują zestaw mani + pedi hybrydowy w kwocie ok 230 pln.

6. Spersonalizowany notatnik
Póki ktoś mi nie podrzucił tego pomysłu nie wiedziałam nawet o takiej usłudze jak personalizacja notatników. Generalnie polega na tym, że projektujesz zeszyt/notatnik skrojony na swoją lub czyjąś miarę. Wielkość, objętość, kolor i design okładki i kolory. Wszystko idzie szybko i sprawnie, przez internet i ostatecznie kurier przynosi Twoje dzieło. Z ciekawości skorzystałam i z okazji zakupu dostałam 15 % zniżki na kolejne zakupy. Macie ochotę to skorzystajcie. Hasło: ILONAZMAMYRUSZAMY Kod ważny do 15.10.2019 przy projektowaniu na coverlover.com

 

Mam nadzieję, że troszkę Was zainspirowałam.
Jeśli macie jakieś sprawdzone pomysły chętnie się z nimi zapoznamy.
Zapraszamy Was do kontaktu przez IG, jesteśmy dla Was?
www.instagram.com/ilona_z_mamy_ruszamy/
www.instagram.com/ola_z_mamy_ruszamy/

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: