Wybieramy trenera, czyli jak znaleźć tego jednego jedynego.

Pewnie z wieloma rzeczami, które tu napiszę „środowisko trenerskie” nie do końca się zgodzi. Pewnie zupełnie co innego można usłyszeć od fit-celebrytów w TV. Na szczęście nie jestem ani jednym ani drugim. Jestem zwykłym chłopakiem, który korzysta z usług trenerów i podchodzę do tematu jako klient.

Ostatnio pisałem o tym, czy trenera warto w ogóle mieć. Niezbyt dobrze ukryta teza była taka, że TAK, warto mieć takowego.

No dobra, zdecydowałaś się na trenera. Idziesz na siłownię, albo zaczynasz biegać i co dalej? Skąd mieć pewność, że trener, który się Tobą zajmuje jest dobry?

Trainer talking to group of men in gymnasium Image downloaded by anonymous anonymous at 22:19 on the 07/06/15
Source: http://www.imagesource.com/

Na co zwracam uwagę, czego ja oczekuję od trenerów:

Indywidualne podejście. Twoje ciało jest unikalne. Nie takie same jak sąsiadki czy koleżanki i nie takie same jak setek innych osób, które przyszły na siłownię przed Tobą. Każdy ma swoje możliwości, nieco inną budowę, lepiej lub gorzej rozwinięte różne partie mięśniowe. Trening dla każdego jest zazwyczaj treningiem dla nikogo. Dobrze dobrany, indywidualnie dopasowany trening daje KILKUKROTNIE lepsze rezultaty niż coś przypadkowego (zwłaszcza ściągniętego z netu, czy też wygenerowanego automatycznie ze strony trenera-celebryty).
Dobry trener powinien przeprowadzić z Tobą wywiad:

  • dowiedzieć się możliwie najwięcej o Twoim stylu życia,
  • dobrze Cię obejrzeć,
  • zważyć Cię i poznać Twój skład ciała,
  • poprosić o wyniki badań jeżeli takie posiadasz (krwi, cholesterolu itp.)

Dzięki temu będzie mógł dobrać trening, który będzie dla Ciebie najefektywniejszy.

Niestety, wielu trenerów ordynuje program treningowy bez żadnego rozeznania w możliwościach podopiecznego. Często widać, jak dziewczyna minutę po podejściu do trenera ląduje już na jakiejś maszynie. Jak natrafiasz na takiego trenera to grzecznie podziękuj i poproś o zwrot pieniążków.

Poprawianie błędów. Każde ćwiczenie wymaga dobrej techniki, czy to jest gra w tenisa, bieganie, pływanie czy siłownia. Wykonując źle ruchy – po pierwsze robimy je nieefektywnie (po prostu marnujemy czas, którego i tak mamy mało), po drugie narażamy się na kontuzję. Szansa, że za pierwszym razem wykonasz poprawnie ćwiczenia jest taka, jak to, że wchodząc pierwszy raz do wody popłyniesz perfekcyjnym delfinem, czyli żadna. Jeżeli trener nie zwraca Tobie uwagi na technikę, to znaczy, że albo jesteś genialna/y albo ma cię w dupie.

Ostatnio widziałem jak chłopak zwijał sobie kręgosłup w rulonik dźwigając sztangę z ziemi, a trener stał sobie spokojnie obok i się temu przyglądał jakby nigdy nic.

Poświęcanie czasu. Dobry trener powinien być cały czas przy Tobie, patrzeć czy dobrze wszystko robisz i poprawiać Twoje błędy. Płacisz za jego czas, więc niech go Tobie poświęca.

Niestety wielu trenerów kieruje podopiecznego na jakąś maszynę po czym idzie w pizdu. Jeden z moich ulubionych trenerów, którego obserwuję podczas pracy, lubi posadzić dziewczynę na maszynie, po czym oddala się i lansuje się przed lustrem rozbierając się do slipek, a jego kumple robią mu zdjęcia. Wraca po 5 minutach i sadza na inną maszynę.

Jeżeli ktoś nie poświęca Tobie swojego czasu, za który płacisz, to najlepszy powód aby przestać to robić.

Motywacja. Trener nic za Ciebie nie zrobi. Nie podniesie ciężaru, nie pobiegnie w biegu ulicznym, nie będzie za Ciebie trenował. Podpowie Ci jak to zrobić, ale fizycznie namęczyć musisz się Ty. No ale wiadomo, że czasami się po prostu nie chce. Dopada Cię taki mały leniuszek no i po prostu nie idzie. No i tu właśnie powinien wejść trener.

Dobry trener powinien umieć cię zmotywować do wysiłku, jak trzeba to ochrzanić tak, aby było Ci wstyd przed nim dlaczego nie dałaś z siebie 100% na ostatnim treningu. To naprawdę motywuje, a jak motywuje, to sprawia, że trening idzie na 100%, a jak idzie na 100% , to naprawdę widać efekty zarówno w sylwetce jak i w wynikach sportowych. Na przykład zadowolić mojego trenera biegowego, praktycznie nie idzie, bo to albo za wolno, albo za szybko, albo za długie przerwy itd. (sorry Mateusz, że tu się żalę). Wiem natomiast, że jak robię dokładnie to co mi każe, to są efekty. Dobry trener powinien mieć odwagę powiedzieć Ci, że jesteś leniem, albo się obżerasz. A bardzo dobry trener nie będzie miał problemu z zerwaniem współpracy jeżeli widzi, że nic z Tobą nie da się zrobić, bo się opierdalasz i mu zależy na Twojej sylwetce i wynikach bardziej niż tobie.

Niestety wielu trenerów ogranicza się do stania nad podopiecznym bez słowa komentarza. Dają trening napisany na kartce i do widzenia.

Świecenie przykładem. Ok, trener nie koniecznie musi być mistrzem Polski w kulturystyce czy zwycięzcą maratonu, ale osobiście uważam, że powinien żyć i trenować wg tego czego cię uczy. Mnie do diety nigdy by nie przekonał trener, który sam tuczy się na kebabach. Nie słuchałbym też porad biegowych od kogoś, kto ledwo się toczy. Jak widzę, że mój trener siłowy trenuje perfekcyjnie dbając o technikę i dba o własne ciało, to wiem, że trafiłem dobrze. Wyniki biegowe mojego trenera biegowego są dla mnie na chwilę obecną nieosiągalne.

Czego trener nie powinien robić:

– Unikać rozmowy i wyjaśniania po co i dlaczego coś Ci zalecił.

– Odchodzić kiedy trenujesz. Powinien mieć kontrolę nad tym co i jak robisz, pomagać i wspierać.

– Wysyłać Ci treningów bez zainteresowania się wynikami jakie dają. Jeżeli każe ci biec jakiś dystans to powinien zainteresować się wynikiem. Jeżeli każe Ci zwiększać obciążenie to także powinien wiedzieć jak Ci to idzie.

– Interesować się tylko jednym aspektem. Każdy trener oprócz ćwiczeń powinien koncentrować się także na diecie i regeneracji, które są nawet ważniejsze niż ćwiczenia. Jeżeli ktoś Ci powie, „ćwicz sobie”, a dieta to już nie jego sprawa, to znaczy, że zbytnio się Tobą nie interesuje. Chce tylko odbębnić swoje minimum.

Jeden trener od wszystkiego, czy od każdej dyscypliny inny?

No i na prawie koniec dosyć kontrowersyjna kwestia. Ok, na początek od razu wiadomo – kasa. Mało kogo stać na to, aby mieć sztab szkoleniowy wokół siebie. Ale jak ktoś może sobie pozwolić aby wydać kasę na spa czy kosmetyczkę, to powinien lepiej zainwestować w kogoś, czyja praca będzie miała dużo większy wpływ na jego ciało.

Osobiście uważam, że trener multifunkcjonalny doskonale się sprawdza na początek. Ktoś, kto powie jak biegać, jak ćwiczyć, rozpisze treningi, dobierze podstawową dietę, da wskazówki żywieniowe, zmotywuje. Natomiast jeżeli celujecie w jakieś wyniki w czymkolwiek, to już zdecydowanie warto szukać osób wyspecjalizowanych w konkretnych dziedzinach. Pamiętajcie też, że możliwości trenera też gdzieś się wyczerpują. Ostatnio kolega szukał trenera sportów siłowych specjalizującego się w wspinaczce i  rozpisującego dietę wegańską. To trochę jak szukać księgowego ze znajmością photoshopa, z uprawnieniami na wózki widłowe. Pewnie ktoś taki jest, ale ja raczej do każdej z tych czynności zatrudniłbym oddzielnego specjalistę. Gdybym znalazł kogoś, kto twierdzi, że jest specem od tego wszystkiego, to chyba miałbym opory przed korzystaniem z niego, tak samo jak z księgowej, która jest jednocześnie opiekunką do dziecka, kierowcą taksówki i neurochirurgiem.

Ja sam korzystam z pomocy trenera siłowego, biegowego a do tego mam osobę odpowiedzialną za dietę :*. Wiem, że trener siłowy nie powiedziałby mi jak biegać, trener biegowy, może pomógłby mi w treningu funkcjonalnym na siłowni, ale sylwetki pod jego okiem nie zrobię. No i obaj są w stanie powiedzieć mi co i jak jeść, ale niekoniecznie będzie to smaczne 😉 (sorry chłopaki, no ale tak jest)

Trener zewnętrzny czy taki, który jest zatrudniony na siłowni?

Kolejne trudne pytanie. Ok, może mam tylko mgliste pojęcie albo trafiałem na złych ludzi, ale odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna – tylko zewnętrzny. Tacy, dużo częściej są przygotowani do pomocy także w doborze diety, pomocy z innymi dyscyplinami. Trenerzy z fitness klubów właściwie nigdy nie wychodzą poza to za co mają płacone, czyli ograniczają się do treningu siłowego na siłowni, w której są zatrudnieni. Pracując z trenerem zewnętrznym masz większe szanse, na to, że podejdzie do ciebie indywidualnie i ogarnie całościowo Twoje treningi. Niestety wiele klubów fitness nie pozawala wchodzić ze swoim własnym trenerem (wiadomo, kasa za treningi personalne).

Niestety zdaję sobie sprawę, że z trenerami jest tak jak kiedy laik gada z mechanikiem samochodowym. Głupio czasami zapytać, aby nie wyjść na ignoranta, a potem głupio się przyznać przed znajomymi i samym sobą, że jesteśmy frajerami, bo zapłaciliśmy kupę kasy za jakąś pierdołę (ja na przykład kiedyś zapłaciłem za wymianę filtrów, których w moim modelu po prostu nie ma). Nawet jak ktoś trafi do złego trenera to będzie sobie tłumaczył, że wszystko jest ok.

 

Powodzenia w szukaniu ideału 🙂

Dołącz do grupy aktywnych Mam:cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

 

 

Instagram:

ilo olo11169053_10205109642593257_978717547_n

Bartek, tata, badacz

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: