Wegańska pasta z ciecierzycy – idealna przekąska.

Kiedy w lodówce mam tylko światło to pozostaje kretywność. Dziś pasta z cieciorki z wykorzystaniem resztek zapasów z szafki kuchennej. W konsekwencji wyszedł posiłek: wegański, bezglutenowy i pyszny 🙂 Panie i Panowie dziś na stoły zapodaję pastę z ciecierzycy!

Co znalazałam w szafce:
– spora garść orzeszków nerkowca
– puszka cieciorki
– olej sezamowy (oliwa też obleci) ok. 3 łyżki
– czosnek, 2 małe ząbki
– sok z cytryny, z połówki
– kolendra mielona, łyżka stołowa
– pieprz cayenne (ewentualnie chilli da radę)
– sól do smaku

Jedziemy:
Malakser albo blender ręczny miksuje cieciorkę na pastę (WAŻNE! bez grudek). Nie wylewajcie wody z puszki/słoika. Przyda się ona by utrzymać konsystencję. Miksowana cieciorka raczej będzie gęsta, odcedzona woda z puszki to idealny „rozpuszczalnik”. Jak będzie ciężko szło to po troszku jej dolewajcie. Orzechy nerkowca delikatnie prażymy na suchej patelni. Tylko pilnujcie by się nie przypaliły. Z patelni prosto do cieciorki, do tego olej, sok z cytryny, ewentualnie trochę wody z puszki i miksujemy dalej, na krem. Czosnek proponuje przeciągnąć przez praskę i dodać do masy razem z kolendrą, pieprzem cayenny (z nim delikatnie, bo piekielnie ostry, lepiej dodać szczyptę dwa razy niż przesadzić) oraz sól do smaku. Wszystko razem przez chwilę miksujemy by się dobrze wymieszało.
Pastę podajemy na pieczywie, świenie smakuje na grzance z tostera. Polecam ją także do warzyw. Podobnie jak hummus podawana z marchewką smakuje bajecznie.

Dołącz do grupy aktywnych mam na FB

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

 

Save

Save