Rzeczy, które odpuszczają inni rodzice. Odpuść i Ty.

KARMIENIE: PIERŚ CZY BUTELKA?

Mam nadzieję, że nie włożę kija w mrowisko. Nie taki jest mój cel. Wiem, że patrząc, na niektóre wpisy np. na FB możesz pomyśleć, że nie karmisz piersią jesteś złą matką. Tak nie jest! Bez sprzecznie karmienie piersią jest dla dzieci najzdrowszą formą odżywiania lecz nie jedyną. Nie zawsze się da karmić piersią. Nie każda matka zwyczajnie, to czuje. Pamiętaj masz do tego prawo. Nawet jak cały świat wzbudza w tobie poczucie winy. Nie miej go. Najważniejsze aby twoje dziecko jadło i zdrowo rosło.

Z mojej perspektywy.

Oboje dzieci karmiłam swoim mlekiem. Jedno butelką, drugie piersią. Brzmi dziwnie. Tak się ułożyło. Olek urodził się jako wcześniak. Nie umiał ssać. Prób było wiele. Pomoc otrzymałam: w szpitalu, w domu, w poradni laktacyjnej (biegałam tam często oj często). Ściągałam mleko i karmiłam. Ze szpitala wyszliśmy gdy Olo ważył 2 kg z kawałkiem. Łatwo nie było. Przez pierwsze 3-4 miesiące mam wrażenie, że ściągałam mleko, karmiłam dziecko i myłam butelki. Jedzenie butelką też nie szło łatwo. Starałam się, aby Olo ciągnął pierś. Wiesz z wygody, oszczędności czasu … Gdy okazało się, że nic z tego nie będzie. Zainwestowaliśmy w drugi laktator i jechałam na dwa. W nocy pomagał mi Jarek. Ja ściągałam, on butla w dłoń i ogień. Moja przyjaźń z laktatorami trwała rok. Bzyczenie silniczków brzęczało mi ciągle w uszach.

Z Alką było inaczej, prościej. Duża, silna dziewczyna od razu wiedziała o co z karmieniem piersią chodzi. A może ja dzięki perfekcyjnemu wyszkoleniu przez doradcę laktacyjnego miałam pewne myki w małym palcu. Porównując … oj nie ma porównania między ściąganiem mleka, a jego nie ściąganiem. Nie myślę tu o akcjach, mam wychodzi zostawia stołówkę w lodówce. Stety, niestety Alę karmiłam 6 miesięcy. Nie planowałam tego, nie zastanawiałam się nad tym. Wyszło tak, a nie inaczej.

SEN: JAK USNĘŁO DZIECKO?

Twoje dziecko usypia samo? Usypiasz swoje dziecko? Śpiewasz mu, czytasz, kołyszesz? W swoim łóżku, a może w twoim? Zdarza się, że zasypia w wózku? Przytrafiło ci się jeździć autem, bo nic innego nie zadziałało?

Czy to ma jakieś znaczenie? Najważniejsze, że śpi. Prawda?

Z mojej perspektywy.

Olek (obecnie 8-letni facet) jako wcześniak najchętniej ciągle spał. Obudzić go na jedzenie było ciężko. Z racji tego, że ściągałam mleko, karmiłam butelką itd. Walczyliśmy o każde dodatkowe gramy na wadze. Weszliśmy przez wiele tygodniu w pewien schemat. Nie, nie zabierałam Olka do łóżka na nocne karmienie. Musiałam wstać, ściągać… a nocne karmienia załatwiał tata. Co wymagało też wstania, podgrzania mleka… Myślę, że to spowodowało, że Olo usypiał w swoim łóżeczku.

Przy Ali było już inaczej. Często usypiała przy piersi. Później usypiała ze smoczkiem, a dokładnie dwoma. Raz w łóżeczku, raz u nas w łóżku. Grunt, że spała.

Więcej przeczytasz klikając w podstrony na dole strony >>>

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: