Rzeczy, które odpuszczają inni rodzice. Odpuść i Ty.

Jako Mamy ruszamy z Iloną obracamy się wśród mam zawodowo na treningach, biegach, konsultacjach. Jako mamy z innymi rodzicami ciągle się stykamy. Na placu zabaw, w przedszkolu, szkole, urodzinach, przychodniach, w parku itd. Swoje życiowe doświadczenie od kilku lat też nabieramy. Z perspektywy mamy dwójki dzieci, po przejściach porodowych, po wielu dniach na patologi ciąży (w sumie to tygodniach) naszło mnie wzięło na napisanie o tym czym wiele matek się przejmuje lecz czy powinno?

Oczywiście decyzja należy do ciebie, tylko czy warto tracić zdrowie i czas na zamartwianie się? W sumie tym co powiedzą lub pomyślą sobie inni. Przestaniesz się tym przejmować, zyskasz czas i dodatkową energię na naprawdę ważne rzeczy.

PORÓD: NATURALNY, CESARSKIE CIĘCIE?

Urodziłaś naturalnie – brawoTy. Urodziłaś przez cesarskie cięcie, chwała ci za to. Niezależnie jak twoje dziecko jest na świecie. Ty możesz trzymać je w ramionach. Tak wiem, tyle się teraz mówi o jelitach i florze bakteryjnej. W trakcie porodu naturalnego dziecko przechodząc przez kanał rodny częstuje się bakteriami mamy. W przypadku CC pierwszymi bakteriami napotkanymi przez noworodka są bakterie z otoczenia. W obu przypadkach dziecko spotka się z wieloma bakteriami, które będą prowadziły ze sobą wyścig pod tytułem: „kto zasiedli przewód pokarmowy noworodka”. Pamiętaj nic straconego.

Idąc o krok dalej mogłaś rodzić w wodzie, w szpitalu, w domu. Mogłaś zajść w ciążę metodą in-vitro, a może adoptowałaś dziecko? Czy to ma jakieś znaczenie. Ciesz się, że zostałaś mamą!

Z mojej perspektywy.

Olka i Alę urodziłam naturalnie. Obie ciąże i porody były delikatnie mówiąc niestandardowe. W chwili porodu było mi to zupełnie obojętne jak moje dzieci przyjdą na ten świat. Jedyne na czym mi zależało, to aby po prostu były już ze mną. Abym mogła je przytulić. Nic się więcej nie liczyło. Po kilku latach nic się w tej kwestii nie zmieniło.

KARMIENIE: PIERŚ CZY BUTELKA?

Mam nadzieję, że nie włożę kija w mrowisko. Nie taki jest mój cel. Wiem, że patrząc, na niektóre wpisy np. na FB możesz pomyśleć, że nie karmisz piersią jesteś złą matką. Tak nie jest! Bez sprzecznie karmienie piersią jest dla dzieci najzdrowszą formą odżywiania lecz nie jedyną. Nie zawsze się da karmić piersią. Nie każda matka zwyczajnie, to czuje. Pamiętaj masz do tego prawo. Nawet jak cały świat wzbudza w tobie poczucie winy. Nie miej go. Najważniejsze aby twoje dziecko jadło i zdrowo rosło.

Z mojej perspektywy.

Oboje dzieci karmiłam swoim mlekiem. Jedno butelką, drugie piersią. Brzmi dziwnie. Tak się ułożyło. Olek urodził się jako wcześniak.


O tym jak trafiłam na porodówkę w 28 tygodniu i jak Aleksander został Aleksandrem =>=>=> Jakie imię wybrać dla dziecka? A co gdy zadecyduje o tym przypadek?

Nie umiał ssać. Prób było wiele. Pomoc otrzymałam: w szpitalu, w domu, w poradni laktacyjnej (biegałam tam często oj często). Ściągałam mleko i karmiłam. Ze szpitala wyszliśmy gdy Olo ważył 2 kg z kawałkiem. Łatwo nie było. Przez pierwsze 3-4 miesiące mam wrażenie, że ściągałam mleko, karmiłam dziecko i myłam butelki. Jedzenie butelką też nie szło łatwo. Starałam się, aby Olo ciągnął pierś. Wiesz z wygody, oszczędności czasu … Gdy okazało się, że nic z tego nie będzie. Zainwestowaliśmy w drugi laktator i jechałam na dwa. W nocy pomagał mi Jarek. Ja ściągałam, on butla w dłoń i ogień. Moja przyjaźń z laktatorami trwała rok. Bzyczenie silniczków brzęczało mi ciągle w uszach.

Z Alką było inaczej, prościej. Duża, silna dziewczyna od razu wiedziała o co z karmieniem piersią chodzi. A może ja dzięki perfekcyjnemu wyszkoleniu przez doradcę laktacyjnego miałam pewne myki w małym palcu. Porównując … oj nie ma porównania między ściąganiem mleka, a jego nie ściąganiem. Nie myślę tu o akcjach, mam wychodzi zostawia stołówkę w lodówce. Stety, niestety Alę karmiłam 6 miesięcy. Nie planowałam tego, nie zastanawiałam się nad tym. Wyszło tak, a nie inaczej.

SEN: JAK USNĘŁO DZIECKO?

Twoje dziecko usypia samo? Usypiasz swoje dziecko? Śpiewasz mu, czytasz, kołyszesz? W swoim łóżku, a może w twoim? Zdarza się, że zasypia w wózku? Przytrafiło ci się jeździć autem, bo nic innego nie zadziałało?

Czy to ma jakieś znaczenie? Najważniejsze, że śpi. Prawda?

Z mojej perspektywy.

Olek (obecnie 8-letni facet) jako wcześniak najchętniej ciągle spał. Obudzić go na jedzenie było ciężko. Z racji tego, że ściągałam mleko, karmiłam butelką itd. Walczyliśmy o każde dodatkowe gramy na wadze. Weszliśmy przez wiele tygodniu w pewien schemat. Nie, nie zabierałam Olka do łóżka na nocne karmienie. Musiałam wstać, ściągać… a nocne karmienia załatwiał tata. Co wymagało też wstania, podgrzania mleka… Myślę, że to spowodowało, że Olo usypiał w swoim łóżeczku.

Przy Ali było już inaczej. Często usypiała przy piersi. Później usypiała ze smoczkiem, a dokładnie dwoma. Raz w łóżeczku, raz u nas w łóżku. Grunt, że spała.

EKSPERCI, BABCIE, ZNAJOMI…

Książek, filmów, audiobooków, wykładów jest teraz mnóstwo. Przed posiadaniem dziecka, nie wiesz czy twoje dziecko będzie jadło słodycze jak skończy 3 lata. Czy jednak pierwszego lizaka zje jak będzie miało 1,5 roku. Czy bajki będzie oglądać codziennie czy tylko w niedzielę? Pewnie czytałaś wiele artykułów, które są sprzeczne. Inne matki, poradniki, eksperci doradzają ci jak masz wychowywać dziecko. Nie daj się zwariować. Przecież, masz instynkt macierzyński. Równowaga, to podstawa.


O przeczuciach matki przeczytasz  =>=>=> Matko, nie daj się spławić.

Z mojej perspektywy.

Gdy potrzebuję rady, pomocy, porady. Pytam, szukam, czytam, oglądam. Jeśli nie chcę rady nie pytam, nie szukam…

ODPIELUCHOWYWANIE.

W sumie kogo poza tobą rodzicem i samym zainteresowanym powinno obchodzić w jaki sposób wypróżnia się dziecko? Na każdego przyjdzie odpowiednia pora.

Z mojej perspektywy.

W przypadku Olka była trochę presja ze strony przedszkola. Dziecko we wrześniu miało stawić się bez pieluchy. W wakacje przed przedszkolem zabraliśmy się do roboty. Poprzednie próby kończyły się po prostu fiaskiem. Widocznie wcześniej nie był dla niego czas. Pisząc ten tekst próbowałam przypomnieć sobie kiedy Alka przestała nosić pieluchę. Miała około 2 lat. W jej przypadku sprawa poszła jakoś tak naturalnie, szybko, że mój mózg nawet tego nie zanotował.

Ze strony ekonomicznej im szybciej tym mniej kasy na pieluchy 😉 lecz nic na siłę.

 

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

Ola

Autorkami bloga są Ola i Ilona - obie to aktywne zawodowo i sportowo matki i żony, które każdy wolny moment poświęcają aktywności fizycznej oraz zgłębianiu wiedzy w temacie zdrowia, diety i treningu. Jednym z zawodów Oli jest dietetyk, Ilona jest instruktorką kulturystyki. Razem tworzą świetny duet nie tylko na gruncie zawodowym, ale także prywatnym.