Przeraża mnie dzisiejsze dzieciństwo.

Mam w głowie tyle myśli i emocji, że nie wiem jak zacząć je z siebie wyrzucać. Nie wiem czy wściekać się na siebie, na innych rodziców, czy na rzeczywistość, która od urodzenia wrzuca nasza dzieci w wyścig szczurów.

Wojna w mojej głowie rozchodzi się o zajęcia dodatkowe. Oto gdzie posłać dziecko poza szkołą, a tak właściwie czy posłać w ogóle.

W przedszkolu było jakoś łatwiej. Placówka, do której chdziła B. miała szeroki wachlarz zajęć. Od gotowania, przez małych odkrywców, ceramikę, szachy, skończywszy na tańcach. Do wyboru, do koloru i to jeszcze w tym czasie kiedy dziecko przebywało w przedszkolu. Wszystko było w jednym miejscu, nie trzeba było wozić, przewozić, dostarczać i odbierać. Było wygodnie i …. w czasie tzw. czasu swobodnego w przedszkolu, ale… całego tego czasu nie zajmowało, więc był teżczas na zabawę.  Dzięki takiemu systemowi moja córka do godziny 16:00 miała bardzo fajnie zorganizowany czas, za stosunkowo małe pieniądze. Po powrocie do domu, był czas na zabawę i inne atrakcje, które jej planowaliśmy. Był mega luz. Pomimo tego, że młoda miała w tygodniu pięć różnych „zajęć dodatkowych” to po powrocie do domu nie padała na twarz i zdaje się była szczęśliwym dzieckiem pełnym energii.

Nadszedł czas edukacji szkolnej i zaczęły się dylematy. Nauka i lekcje zajmują sporo czasu. Potem świetlica. Moj córka ją kocha, spędza tam czas z rówieśnikami, lubi tam przebywać. Dla mnie świetlica to bufor, bym mogła pracować. Potem wpada do domu i bomba. Jest zmęczona. Daje jej troszkę luzu na wyciszenie, zabawę samej w swoim pokoju, taki czas na reaktywację. Potem lekcje, czas wspólny, kolacja i sen. Mało tego dnia. A gdzie zajęcia dodatkowe. Inne dzieci chodzą po szkole na szereg zajęć sportowych, manualnych, kreatywywnych i tak samo jak moje dziecko odrabiają lekcje. Co ze mną nie tak?

Przeczytasz o tym na kolejnej podstronie —> TUTAJ

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

One thought on “Przeraża mnie dzisiejsze dzieciństwo.

  • 16/10/2017 at 14:27
    Permalink

    W szkole do której chodzi moja córka, jest masa zajęć dodatkowych. Część z nich jest darmowa z Ogniska Pracy Pozaszkolnej, m.in taniec, plastyka, śpiewanie, nauka gry na instrumentach, zajęcia sportowe, korektywa, rytmika, i kilka innych. Świetlica też oferuje zajęcia dodatkowe, a gdy komuś mało to jest duży wybór zajęć dodatkowych płatnych. Niektóre zajęcia wręcz nakładają się na siebie.

    Jeżdżenie po szkole na zajęcia dodatkowe, w dużym mieście jest męczące dla dziecka i dla rodzica. My jeździmy na zajęcia po szkole dwa razy w tyg – dla mnie to jest max. Trzy popołudnia ma wolne, aby mogła spędzić czas z rówieśnikami na placu, zabaw, pojechać na rower, przejść się na spacer czy pojechac do kina, czy po prostu najzwyczajniej w świecie nic nie robić.

    Reply

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: