Pokonam siebie !!!

Kto mnie zna osobiście wie, że raczej wylewna nie jestem, ja to ta twarda babka. Naszła mnie potrzeba (a może to takie zabezpieczenie, bo jak już się zadeklaruje coś „publicznie”) podzielenia się z Wami moim planem na BMW półmaraton praski 30.08.2015 . Bardziej precyzyjnie jak życie pierwotny plan zweryfikowało. Czy nowy jest zły?! Na pewno jest inny.

mamy ruszamy

Po zadebiutowaniu w półmaratonie wiosną tego roku, idąc za ciosem zapisałam się na BMW półmaraton praski. Plan był prosty: sumiennie trenuję i w sierpniu jestem szybka jak gazela i robię życiówkę. Na początku wszystko szło zgodnie z planem lecz potem się wzięło i rypło.

bmw półmaraton praski

Moja skóra postanowiła inaczej, skóra którą intensywnie staram się „leczyć”…. a właśnie jeszcze trudne wyznanie,  „jestem chora”. Słowa, które nie przechodzą mi przez gardło, bo nie chcę takiej łatki, bo nie chcę specjalnego traktowania, bo nie chcę być inna, bo będąc chorą nie biega się po 20 km…

Przez te tygodnie, miesiące w miarę moich możliwości trenowałam, lecz sporo treningów musiałam odpuścić. Nie dlatego, że mi się nie chciało, bardzo mi się chciało lecz nie mogłam. Tylko, żeby ktoś nie pomyślał, że coś takiego jak lenistwo mnie nie dotyczy, bo dotyczy jak każdego 🙂 Nie zawsze chcieć to móc.

mamy ruszamy

Do rzeczy, nowy plan jest inny. Czy gorszy? Nie, nie jest gorszy jest po prostu inny. 30.08.2015 stanę na starcie i zrobię wszystko co będę mogła aby była meta. Na początku tego roku 20 kilometrowe wybiegania były na porządku dziennym lecz nie ostatnio… Miało być przekraczanie granic i zweryfikowany plan też je zakłada. Nie będzie, to lepszy czas, a granice, które są w mojej głowie (chyba nie tylko w głowie).  Na starcie stanę w spodenkach, mimo że moja skóra na nogach bardzo odbiega od idealnej.

Dlaczego chcę to zrobić ?:

  • bo nie wiem co będzie jutro i czy będę miała możliwość podjęć wyzwanie przebiegnięcia 21 km, bardzo w to wierzę, ale gwarancji nie mam i nigdy mieć nie będę
  • bo chcę przed biegiem czuć te emocje i kopnąć Ilonę na szczęście
  • bo chcę powiedzieć „zrobiłam to!” i cieszyć się sukcesem z bliskimi
  • bo moje dzieci na mnie patrzą, uważam że czyny znaczą więcej niż słowa
  • bo ten start zależy ode mnie, a niestety niektóre rzeczy w moim życiu już nie.

mamy ruszamy metarodzina

Kto będzie miał możliwość niech trzyma za mnie kciuki, abym nie stchórzyła i na starcie stanęła!

Na koniec „słowo na niedzielę” 😛 Zazdroszczę tym z Was, które mogą a którym się nie chce ruszyć używając kolejnych wymówek: za zimno, za gorąco, za późno, jestem zmęczona, nie mam czasu … bo macie wybór. Tylko jest taka różnica, że jak już w końcu wyleczę skórę (przecież nie ma innej opcji) bez skrępowania wyjdę na plażę w kostiumie kąpielowym i nie będę musiała chować się za parawanem. Jeżeli źle się czujesz w swoim ciele, to zrób coś z tym MOŻESZ!

Dołącz do grupy aktywnych Mam:cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

 

 

 

Instagram:

ilo olo11169053_10205109642593257_978717547_n

One thought on “Pokonam siebie !!!

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: