Pikantny pieczony bób w chrupiącej łupince [PRZEPIS]

Bób to dla mnie taki zwiastun wakcji. Jest bób – są wakacje. O ile wakacje zawsze lubiłam, bób wchodził mi tak jak szpinak w przedszkolu. W domu mam nie robiła, a jak zdarzało się zjeść u kogoś to przypminało to w smaku niedojrzalego kartofla. W sumie nie wiem jak smakuje niedojrzały kartofel, ale z tym mi sie zawsze bób kojarzył. Potem nastała era jedzenia na mieście i zdzarzało się zjeść bób w jakiejś bardziej przystępne odsłonie. Raz nawet smakował mi bardzo, ale że było n wyjeżdzie to nawet nei było okazji by ten smak powtórzyć. Jedyne co mogłam zrobić to smak ten odtworzyć. I tak oto zabrałam się za tego boba na ostro. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje tak jak mi. Robiłam małą porcję dla dwóch osób, bo nie miałąm pojęcia jak wyjdzie. Więc jak Wy bob lubicie to proponuję podwoić porcje. A mój wyszedł pikantny. Jak chcecie odjąc mu ognia to zmniejszcie ilość przypraw.

Składniki:
500 g bobu
1 cebula (najleiej młoda)
2 ząbki czosnku (polecam młody)
sok z 1/2 małej cytryny
2 łyżki oleju rzepakowego
2 szczypty płatków chili (tu ostrożnie)
1/2 łyżeczka soli himalajskiej
1 łyżeczka suszonego rozmarynu

Przygotowanie:
Czosnek puszczam przez praskę, cebulę siekam w malakserze lub kroję na bardzo drobną kostkę. Bób myję. Do miski wrzucam bób, zalewam olejem i ładuję całą resztę. Mieszam. Olej oblepia surowy bób, a do oleju lepią się przyprawy i jest idealnie. Wszystko wysypuję na blaszkę, wylożoną wcześniej papierem do pieczenia. Warto zadbać o to by bob miał sporo miejsca, wiec rozkladamy go luźno, żeby sie zbytnio nie dotykał. Wkładamy blachę do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i pieczemy, bez termoobiegu, przez 40 min. blaszke nakrywamy folią aluminiową, bo inaczej bardzo mocno wyschnie. Na kilka minut przed wyciągnięciem zdjemujemy folię i możemy puścić troszkę termoobiegu, ale bardzo proszę kontrolujcie ten proces. Po 40 min bób do miski i … ja uwielbiam na ciepło 🙂

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

One thought on “Pikantny pieczony bób w chrupiącej łupince [PRZEPIS]

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: