Ogień w szopie czyli Boot Camp!

Moc endorfin, fantastyczny klimat, wysiłek i pozytywne zmęczenie czyli totalny „ogień w szopie” !

2015
Zima za nami,  dzień coraz dłuższy, pogoda… powoli, ale dopisuje. Czas wyjść z treningami na powietrze.
Od dawna szukałam plenerowej alternatywy,  czegoś innego niż rower i bieganie.  Oczywiście nie zamierzam z powyższych rezygnować, nigdy w życiu, ale np.  trening funkcjonalny również chętnie realizowałbym na świeżym powietrzu.
Tak się złożyło, że mój mąż (tata_na_treningu) przekopując największą chyba aktualnie tablicę reklamową czyli wall na Facebooku wyłuszczył BOOT CAMP i znaleziskiem owym się ze mną podzielił.

Poczytałam, poszukałam i kurcze… BOMBA, ale… ze spóźnionym zapłonem! Na początku powiało grozą….
BOOT CAMP to rodzaj treningu, który został opracowany na bazie programu przygotowania fizycznego rekrutów armii amerykańskiej…
– czytam. Jasny gwint, gdzie On mnie wysyła ?! – myślę. Taki ze mnie rekrut jak….. uuuuuu… oczami wyobraźni widziałam błoto po pachy, mordercze ćwiczenia i runmageddon na 1000% mocy. Normalnie dwutygodniowy survival bez jedzenia i picia.

survival
Rzeczywistość na szczeście pozytywnie zweryfikowała moje wyobrażenia. BOOT CAMP jest nietypowy. Z jednej strony to trening funkcjonalny, ale zawiera też wiele elementów zaczerpniętych z jakże ostatnio popularnego cross fit’u. Są to ćwiczenia, które angażują dosłownie każdy mięsień Twojego ciała. Taaaak, dobrze czytasz między wierszami. Na nastepny dzień okazuje się, że jesteś posiadaczem mięśni, o których istnieniu nie miałeś/łaś pojęcia, a na pewno nie podejrzewałeś/aś siebie o ich posiadanie.  Ponad to nie wymaga żadnych sprzętów. Właściwie wykorzystujemy tylko, a właściwie aż, ciężar własnego ciała lub ciężar innego/ innych członków grupy.

11186287_10202863162539358_186993003_n
BOOT CAMP to nie tylko ćwiczenia, to także ludzie, a konkretnie
interakcja między nimi. Tego elementu nie znajdziemy podczas żadnych zajęć grupowych. Na treningu między uczestnikami wytrwarza się przyjacielska więź. Wiele rzeczy robi się w grupie, w parach, czwórkach, wszystko zależy od wyobraźni trenera. Skutkuje to tym, że obcy sobie ludzie zostają drużyną, wspierają się, dopingują, bardzo często zostają znajomymi w życiu prywatnym.

11166014_10202863175499682_518767772_n
Właśnie ta interakcja i swoboda treningowa (świeże powietrze, brak dodatkowego sprzętu, lekka atmosfera) zachęciły mnie do tego, aby poznać BOOT CAMP lepiej. Akurat trafiłam na moment kiedy AKADEMIA BOOT CAMP szkoliła instruktorów. Pomyślałam, że to najlepszy moment i…. dołączyłam do tej drużyny!

11133781_10202796072102139_2722986015748367020_n

Mam nadzieję, że zarażę tym również Was i Wasze dzieci i już niedługo spotkamy się na wspólnym treningu! To, co mogę Wam zagwarantować to kupa dobrej zabawy i pozytywne emocje… no dobra, zmęczenie też będzie!

Zobacz koniecznie:

sniadanie to wyzwanieDołącz do grupy aktywnych Mam:cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg
Znajdź nas na Instagramie:

ilo olo

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: