Jak namówić faceta, aby wstał z kanapy?

Szanowne panie, jak często rozglądacie się po pokoju i zastanawiacie się gdzie jest ten młody szczupły chłopak, którego poznałyście? Może ten niedźwiedź siedzący na kanapie (albo przed komputerem) go zjadł? Zastanawiacie się jak wyciągnąć tego chłopaka z cielska niedźwiedzia?

gerard-butler-shirtless-fat-gym-workout
http://muscle.iuhu.org/2011/06/gerard-butler-hits-the-gym-again/

Mężczyzna musi mieć motywację! I to nie byle jaką, taką super męską! Jeżeli liczycie na to, że sam się za siebie weźmie ot tak, to powodzenia. Facetowi trzeba pomóc.

Co zatem może go zmotywować

  1. Sex. No cóż. Moja żona po prostu mnie jakoś bardziej fizycznie lubi niż kiedyś. Jak twierdzi, „przytulenie się do prawdziwego mężczyzny daje dziwną, niezrozumiałą przyjemność, czuje się bezpiecznie w silnych ramionach. To dużo, dużo lepsze niż przytulanie się do patyczaka, czy klusi podusi” (a zaliczałem oba stadia rozwoju). Ładne, wysportowane ciało jest fajne w dotyku i wyglądzie. Mój dobry kolega na pytanie ze strony dziewczyn dlaczego ćwiczy odpowiada „A wolisz jak facet Cię do łóżka zaciąga czy zanosi?”. Najczęstszą odpowiedzą na pytanie kiedy kobieta była noszona na rękach jest milczenie wzmocnione opuszczonym wzrokiem. A Wy szanowne panie, kiedy ostatnio byłyście noszone na rękach?
  1. Drugs. Nie wiem co się wydziela podczas ćwiczeń, ale ja lubię jak się wydziela. Mówi się o euforii biegacza czy endorfinach. Ja czytałem (może niezbyt uważnie, ale czy to ma znaczenie), że to dopamina. Jeżeli tak jest, to od ćwiczeń można się uzależnić tak jak od innych uzależnień behawioralnych (hazard, sex). Uczucia, kiedy przebiegłem 5km z tętnem 100% nie da się porównać z niczym. Prawdziwy haj. Czułem, że mogę góry przenosić.
  1. Rock’n’roll. (no dobra, z muzyką nie ma to wiele wspólnego, ale pasuje do reszty postu 😉 ) Po co tak właściwie mężczyznom mięsnie? Aby na to odpowiedzieć trzeba przyjrzeć się pawiom i jeleniom (WTF?). Tak, tak, to właśnie te gatunki są kluczem do zrozumienia samców Homo Sapiens. U obu gatunków samce rozwijają coś, co jest absolutnie nieprzydatne (ogon, poroże), a jest wręcz przeszkodą. Ma to na celu pokazać, że samiec jest tak zajebisty (i ma tak dobre geny), że potrafi przetrwać pomimo tej przeszkody. No i miało to sens, jak porównywało się z innymi samcami. Taką rolę pełnią u mężczyzn mięśnie. Realnie u homo sapiens tylko samce są w stanie zbudować duże mieśnie (przez testosteron), ale nawet największy mężczyzna z niedźwiedziem, czy lwem sobie nie powalczy. Jedyną istotą, którą jest w stanie pokonać jest inny człowiek. I to właśnie męskie mięśnie są u nas takim pawim ogonem czy porożem jelenia. Duże mieśnie to także oznaka posiadania dużej ilości testosteronu, a testosteron ma wpływ na dużo męskich funkcjonalności…

No i rzeczy, które dla mnie są ultra ważne, ale pewnie nie każdy je podzieli

Córeczka tatusia. „Tata, ja to lubię, jak Ty jesteś silny. Ja to bym nie chciała, żebyś nie był silny.” albo „Tata, Ty to jesteś siłacz.” Słowem, moja mała córeczka lubi, że jej tata jest silny i wysportowany. Zawsze może ją podnieść, zanieść, a jak trzeba to i powariować. I jej 20kg nie stanowi bariery

Rodzina… i moje zdrowie. Muszę o nich myśleć i być zdrowym, aby mnie nie zabrakło. Otyłość = cukrzyca, miażdżyca, problemy z sercem, oddychaniem i cała masa innych przypadłości. W bebzolu nie ma nic zdrowego

Jak go motywować?

Świeć przykładem. Mężczyźni lubią rywalizować. Najlepiej jakbyś sama zaczęła coś robić. A jeżeli jest dobrze wykarmionym niedźwiedziem, to dosyć szybko jesteś w stanie mieć lepsze efekty od niego. Siły więcej mieć nie będziesz (wspomniany wcześniej testosteron), ale biegać szybciej dasz radę. A jeżeli zrobisz trochę siły i będziesz lepiej potrafiła otwierać słoiki od niego, to uwierz, mi on tej zniewagi nie zniesie i coś z tym zrobi.

Motywuj publicznie. Metoda trochę po bandzie, ale jak już nic nie pomaga, to można użyć jako ostatniej deski ratunku. Faceci lubią szpanować, nie ważne czym. Najlepiej, jakby powiedział wśród kumpli, że zacznie, ćwiczyć lub biegać. Jak to zrobi, to jest Twój. Potem za każdym razem jak będzie w ich gronie, możesz się pytać przewrotnie „jak tam Twoje bieganie?” No a głupio przyznać się przed kumplami, że jest się miękką bułą!!!

 

Powodzenia

Zobacz koniecznie:

sniadanie to wyzwanieDołącz do grupy aktywnych Mam:cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Znajdź nas na Instagramie:

ilo olo11169053_10205109642593257_978717547_n

Bartek, tata, badacz

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

One thought on “Jak namówić faceta, aby wstał z kanapy?

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: