Ludzie głośniej szczekają niż psy.

Ostatnio przytrafiła mi się przygoda, chociaż Pańcia z Pańciem mówili coś o incydencie. Wszystko skończyło się dobrze. Niestety z przykrością stwierdzę, że większość ludzi nie rozumie psiego szczekania. Bo pies ma być wierny. Kiedy ludziom się chce, to do przytulania mamy być. Gdy ludzie chcą ciszy pies ma nacisnąć magiczny guzik i wyłączyć emocje.

My psy szczekamy, ludzie mówię. Jest to jeden ze sposobów komunikacji, okazywania emocji. Na szczęście część ludzi, to rozumie. Naszczekam jednak o pewnym i Panu.  Napadł na mnie, mojego Pańcia i SZCZEKAŁ więcej niż ja. Chyba nawet więcej niż Carbo. Ten to potrafi jak mało który. Ale może, od początku.

Piękne popołudnie. Dzień był bardzo upalny. W końcu zaczynało robić się chłodniej. Wszyscy mieliśmy wyruszyć na spacer. Pańcie mieli wolny dzień. Co oznaczy, że mają więcej czasu dla swoich „szczeniaków” i dla mnie. Spacer był ułożony tak, żebym mógł ochłodzić się w wodzie, dokładniej w Porcie Czerniakowskim. Kocham wodę. Pańcia i Pańcio rozumieją, że pływanie dla mnie jest istotne, podobnie jak bieganie.


 

O zdrowy rozwój Pioruna i Carbo dba marka UNIQ Nordic Gold

 


Nie mogłem się już doczekać, więc Pańcio i mała Ala zabrali mnie przed blok. Mieliśmy czekać grzecznie w okolicy bloku. Chwilę było grzecznie, dokładnie cicho. Bardzo się starałem, oj bardzo. Ale jak zobaczyłem taką piękną suczkę. Wiesz w moim typie. Nie mogłem się powstrzymać i krzyknąłem kilka razy do niej. Ja nie mogłem, byłem na smyczy. Ona biegła bez ograniczeń na naszym podwórku.

Widząc to, Pańcio posłał swoją córeczkę po resztę stada. Do moich zachwytów nad biegającą suczką dołączyło się kliku kolegów z bloku. Przez chwilę sobie gadaliśmy.

Nagle pojawił się na balkonie Pan. Pańcio pod nosem, gdy już w końcu szliśmy na obiecany spacer, nazwał go jakoś inaczej. Człowiek z wysoka zaczął krzyczeć na mojego Pańcia. Zabierz tego psa, żebyśmy spier… Nie wiem, co to znaczy, bo w moim domu nigdy nie słyszałem tego słowa. Chyba to nic miłego, prawda? Mój Pańcio, poprosił Pana aby się schował.  Czekaliśmy na resztę. Na wszelki wypadek już nie wołałem suczki, żeby nie wszczynać awantury.

Po chwili cuda jakieś. Z nieba spadł ziemniak. Podbiegłem do niego. Lubię czasami schrupać sobie ziemniaczka. Ten był surowy. Po co komu nieugotowany ziemniak? Pańcio stwierdził, abym go nie jadł. Wspomniał, że Pan na balkonie całkowicie zwariował.

Pan był bardzo zły i krzyczał. Ciągle coś krzyczał. Czy w tej sytuacji ja powinienem znowu zacząć szczekać, żeby przestał krzyczeć? Doczekaliśmy się. Przyszła Pańcia i dzieciaki. Obraliśmy kierunek Port Czerniakowski.

Albo ja jestem dziwny, albo ta przygoda była dziwna. Pańcio opowiadając ją Pańci stwierdził. Szkoda, że człowiek z balkonu po prostu  nie poprosił, abyśmy odeszli. Myślałem, że temu Panu przeszkadzało moje i kolegów szczekanie. Chyba jednak nie. Przecież  sam więcej i głośniej szczekał. Niby człowiek, a zachowywał się … Żaden pies nie zachowuje się tak na własnym podwórku. Po raz kolejny ludzie mnie zadziwili. Pewnie jeszcze nie raz.

O przypomniało mi się jeszcze. Ten mój rozumek. Pan z trzeciego piętra krzyknął do Pańcia, że zadzwoni na Policję bo nie mam kagańca. Wiem, wiem nie powinienem tam myśleć lecz tak pomyślałem: sam sobie załóż”. Pańcio sprawdzał w Internetach. Według Art. 10a Ustawy o ochronie zwierząt na spacerze nie muszę nosić tego ustrojstwa. Są tam jakieś wyjątki lecz postanowiłem sobie tym głowy nie zawracać. Wystarczy, kiedy się jest takim miły jak ja i Carbo.

 

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

Ola

Autorkami bloga są Ola i Ilona - obie to aktywne zawodowo i sportowo matki i żony, które każdy wolny moment poświęcają aktywności fizycznej oraz zgłębianiu wiedzy w temacie zdrowia, diety i treningu. Jednym z zawodów Oli jest dietetyk, Ilona jest instruktorką kulturystyki. Razem tworzą świetny duet nie tylko na gruncie zawodowym, ale także prywatnym.