Kryzys w związku po narodzinach dziecka.

Z dnia na dzień, powino być lepiej. Zaczynasz ogarniać nową rzeczywistość. I kiedy już widzisz światełko w tunelu to jak grom z jasnego nieba przygniata Cię kolejny kataklizm. Już udało Ci się ogarniać rano śniadanie, z pidżamy przebierasz się w dres i nawet wychodzicie na spacer ale…. ale teraz cycki! Raz mleka masz za mało i Twoje dziecko się drze. Potem masz za dużo i ono też się drze. Potem są kolki, srolki, ząbki, srąbki i tak w kółko. W koło coś, a Ty przecież jesteś  K**WA na urlopie. Tak! Jesteś na urlopie rodzicielskim! Leżysz i pachniesz! Po 3 miesiącach masz ochotę rzucić papierami i wrócić d0 roboty na 12h.

Zaczynasz być zołzą. Wkurza Cię, że Twój mąż po pracy musi odpoczać, a Ty jedziesz 24 h na dobę z wywalonym cycem. Przecież jesteś na urlopie, siedzisz w domu. To przecież niemożliwe, by zmęczyć się w domu! Przecież pralka pierze, zmywarka zmywa, cycek karmi… Ty tylko nadzorujesz jedym okiem, a drugim możesz oglądać seriale.

I się zaczyna. Wyrzut za wyrzutem. On jest zmęczny i buczy. Ty jesteś padnięta i buczysz. W sumie to przestajecie gadać, bo szkoda strzępić języka na ciągłe burczenie na siebie. W pewnym momencie przepychacie się tylko, kto zmienia kolejną pieluchę, a wasze dialogi sprowadzają się do tego co zrobiło wasze dziecko.
Sex? Jaki sex? On chce, ale Ty nie chcesz. Nie ma co się dziwić. W końcu kilka tygodni lub miesięcy temu wyglądałaś jak by Ci ktoś bombę wsadził miedzy nogi. Do tego jesteś zmęczona, brzuch się dynda, a dupa nie to co dawniej. Ostatnią rzeczą na jaką masz ochotę to sex. Czasem jest odwrotnie. Ty masz chęć, ale on nie ma. Trzeba go też zrozumieć. W końcu chwilę temu, wyglądałaś jak by Ci ktoś bombę wsadził między giry. Nigdy nie wiadomo czy tam jeszcze jakiś granat nie został 🙂 Tak czy siak… sexu brak. A jak już jest… to nie to samo… bo boli, bo luźno, bo dziecko ryczy, bo poślizgu brak… Jest inaczej. Czego by nie mówić i zaprzeczać… jest inaczej.

Tu warto wyjść ze swojej skóry i spojrzeć z boku. Co zostaje ze związku gdy partnerzy ze sobą nie gadają? Co zostaje ze związku, w którym nie ma sexu? A jeśli nie ma ani jednego, ani drugiego to jeszcze jest związek?
Jedno jest pewne. W takiej sytuacji na pewno to jest kryzys.

I teraz…. albo oboje się ockniecie i wdrażacie program naprawczy, albo stara się jedno z nas i otwiera oczy drugiemu, albo olewacie to oboje, wytrzymujecie max dwa lata i w konsekwencji mamy rozwód, rozbitą rodzinę i samotną matkę. Opcja nr 3 odpada, zatem do dzieła:

Więcej przeczytasz klikając w podstrony na dole strony >>>

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

9 thoughts on “Kryzys w związku po narodzinach dziecka.

  • 20/09/2017 at 11:43
    Permalink

    Przekonałam się na własnej skórze, dzieci są fajne, ALE POWINNI ICH MIEĆ TYLKO CI, CO MAJĄ JAKĄKOLWIEK POMOC, potem się rodzi depresja, to jest chore… NIE MA POMOCY, SINGIELSTWO JEST NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE.. bo chyba pobyt w psychiatryku nie jest opcją nie.. PRZESZŁAM TO I WIEM:) także singielki ze wszystkich krajów ZJEDNOCZCIE SIĘ W OBRONIE TEGO BŁOGIEGO STANU JAKIE JEST SINGIELSTWO:)

    Reply
  • 22/09/2017 at 12:42
    Permalink

    Trochę przesady, troche ogolnikow, troche banalu. Za brak chęcina seks w przeważającej części odpowiadają hormony więc to ze facet pomoże w domu na niewiele się zda.

    Reply
  • 22/09/2017 at 16:21
    Permalink

    Najlepsze dla związku jest wprowadzenie osoby trzeciej. Co jakiś czas. Związki się rozpadają, bo każdy chce od czasu do czasu mieć seksik z kimś innym. Serio. Choćbyśmy nie wiem jakie teorie snuli, to chodzi właśnie o to. A dziecko, nie dziękuję. Chcemy oglądać świat i być wolni.

    Reply
    • 23/09/2017 at 13:14
      Permalink

      A na starosc samotni, bez wsparcia i pocieszenia.

      Reply
  • 26/09/2017 at 22:21
    Permalink

    Matko kto tu pisze te komentarze… co jeden to lepszy…

    Reply
  • 03/10/2017 at 10:58
    Permalink

    Jeśli to tak wyglada – nie byłoby dzieci na świecie – tekst masakra !

    Reply
    • 05/10/2017 at 08:25
      Permalink

      Niestety tak często wygląda życie. Życzę Tobie samych cudownych chwil w związku i macierzyństwie. Pozdrawiam cieplutko.

      Reply
  • 04/10/2017 at 21:08
    Permalink

    Artykuł trafiony w samo sedno, ale dzieci to najwspanialsze co może być. Chociaż jesteśmy wściekli bo chce nam się spać a oni wstają w nocy, bo właśnie nałożyliśmy coś fajnego czystego a już nas ochlapaly zupa itd. To każde ich wypowiadane słowo i przytulenie się do nas jest czymś niesamowitym. Gdybym miała wybierać jeszcze raz bycie singlem a bycie mamą wybralabym bycie mamą.

    Reply
    • 05/10/2017 at 08:27
      Permalink

      O jasne, że dzieci to najwspanialsze co w życiu udało nam się zrobić. Choć często mam ochotę się spakować i ruszyć na wakacje to pewnie gdybym to zrobiła umarłabym z tęsknoty za dzieckiem i mężem, choć czasem doprowadzają mnie do szału 🙂

      Reply

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: