Kosmetyki z lodówki marki Fridge [OPINIA]

Otwierasz lodówkę, a tam zamiast jogurtu stoi krem. Zdziwienie męża… bezcenne!
O tym, że są kosmetyki przechowywane w lodówce wiem od dawna. Zawsze jednak wydawało mi się, że są bardzo drogie i niedostępne dla śmiertelników. Jednak gdy zaczęłam zauważać jak wiele kobiet je stosuje uznałam, że nie mogą być aż tak bardzo drogie. Postanowiłam zgłębić temat i jeśli nie zabiją mojego budżetu to je przetestuję.
Jak widzicie – testuję, zatem były w zasięgu mojego portfela. Jednak przyznam, że był to spory wydatek. Nie do kupienia od tak w przypływie emocji. I raczej ciężko byłoby mi mieć całą linię w lodówce jednocześnie.

Sięgnęłam po 3 produkty:
– podkład
– różany krem do twarzy
– peeling pomarańczowy

Producent zapewniają, że kosmetyki FRIDGE są dla naszej skóry niczym jedzenie dla naszego organizmu. Każdy produkt wytwarzany jest w małej ilości na specjalne zamówienie. Fridge to raczej mała manufaktura, a nie wielki moloch, który produkuje hurtowo. W trakcie opracowywania receptur  Magdalena Beyer wraz z współpracownikami dostrzegli, że skóra najlepiej przyswaja świeże kosmetyki, które mają możliwie najmniej syntetycznych składników. W trakcie prac, które trwały ponad 2 lata, powstały receptury na produkty, które mają krótki okres przydatności (2,5 miesiąca) oraz w celu utrzymania świeżości przechowywane są w lodówce.

W związku z tym, że są to kosmetyki produkowane w małych partiach i często na zamówienie mają wyższą cenę niż produkty ze sklepowej półki. Na cenę  ma wpływ także skład produktów. Ich zawartość to minimum 7 substancji aktywnych , które zawierają substancje budulcowe łatwo przyswajane przez skórę. Kosmetyki Fridge nie zawierają syntetycznych substancji. Dzięki temu substancje aktywne mają możliwość przeniknięcia przez naskórek do skóry właściwej. To zapewnia skórze swobodne oddychanie.

Jestem posiadaczką przesuszonej skóry. Treningi w niesprzyjających warunkach pogodowych nie pomagają cerze od zawsze skłonnej do przesuszeń. Od dawna szukam produktów, które będą nawilżały moją skórę. Często znajduję kosmetyki, które działają, ale najczęściej tylko przez chwilę. Moja skóra dość szybko „przyzwyczaja” się do ich działania i często wracam do punktu wyjścia.

Zobaczcie jak w testach wypadły kosmetyki FRIDGE.

1.8 orange peeling / 48g

To peeling, który zawiera delikatną krzemionkę. Świetnie się rozprowadza po skórze. Ma przyjemny naturalny, pomarańczowy zapach. Pachnie jak świeże owoce. Nie czuć w produkcie chemicznych aromatów. Bardzo dobrze się wchłania. Substancja ścierająca jest bardzo drobniutka, dzięki czemu nie podrażnia przesuszonej skóry, ale skutecznie usuwa resztki martwego naskórka. Po regularnej aplikacji peelingu 2 razy w tygodniu, przez miesiąc, zaobserwowałam, że skóra wydaje się bardziej wygładzona i chłonna. O wiele lepiej przyswaja aplikowany po peelingu krem, jest delikatna i nawilżona.

1.8. orange peeling kupisz >>> TUTAJ (cena: 150,00 PLN)

1.1 face the cream / 48g

Delikatny, bardzo wydajny krem. Wystarczy odrobina, by posmarować całą twarz. Krem ma bardzo lekką konsystencję. Moja sucha cera bardzo szybko go wchłania. Skóra się nie świeci. Jest nawilżona, ale pozostaje matowa. Krem stanowi świetną bazę pod podkład. To co mnie bardzo zadziwiło to fakt, że po aplikacji kremu skóra twarzy wydaje się być naga. Krem wnika w skórę i po kilku minutach zupełnie nie ma po nim śladu. Nie zatyka porów, nie ściąga skóry, nie podrażnia skóry. W związku z przechowywaniem w lodówce zawsze używamy kremu na zimno. Chłodna aplikacja pobudza skórę, szczególnie rano.

1.1 face the cream / 48g kupisz >>> TUTAJ (cena: 239,00 PLN)

ff fabulous face / 30g

Bardzo subtelny podkład. Delikatny. Lekko matuje i jest praktycznie niewidoczny. Bardzo dobrze nawilża. Świetnie sprawdza się w duecie z kremem FRIDGE 1.1. W moim przypadku ten zestaw spisuje się zawodowo. Standardowo po kilku godzinach od aplikacji podkładu, kiedy krem stosowany pod podkład i sam podkład przestają nawilżać, skóra wokół ust – tam jest najbardziej przesuszona – zaczyna się delikatnie łuszczyć. Jeśli jej nie nawilżę, miejsca najbardziej przesuszone wyglądają jak popękana ziemia na pustyni. W przypadku wspomnianego duetu moja skóra jest nawilżona nawet 12 godzin.Nie mam potrzeby dodatkowego nawilżania jej w ciągu dnia. Gdy aplikuję krem regularnie, nie czuję naciągnięcia spowodowanego przesuszeniem. Podkład ma delikatny, świeży i orzeźwiający zapach.

ff fabulous face / 30g kupisz >>> TUTAJ (cena: 149,00 PLN)

 


Bądźmy w kontakcie:


Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

4 thoughts on “Kosmetyki z lodówki marki Fridge [OPINIA]

  • 24/03/2018 at 13:10
    Permalink

    złotousty daje rady,a sam nawet nie umie pisać poprawnie!Nie każdy jest alfą i omegą ale jak wiem po co jadę i mam wpisać tylko jedno zdanie do księgi kondolencyjnej to się go wcześniej nauczę na pamieć w bulu i nadzieji!!!!!

    Reply
  • 09/04/2018 at 09:13
    Permalink

    Na pierwszy rzut oka te ceny faktycznie mogą sprawiać wrazenie wysokich, ale prawda jest taka, że na rynku jest mnóstwo produktów z tej półki. Ja sama używam kremów za 200-300zł i robię to, bo widzę efekty ich działania. Polecam Wam to samo.

    Reply

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: