Kiedy mężczyźni dojrzewają?

Dzisiaj coś dla panów. I wbrew pozorom nie jest to opowieść o pierwszym zaroście nastolatków, ale opowieść o czasie, w którym mężczyźni naprawdę dojrzewają. Czyli czas, kiedy przestajemy należeć do szeroko rozumianej „młodzieży”, a wpadamy w określenie „mężczyzna dojrzały”
Można przyjąć różne granice: 25, 30, 35, 40. Ja przyjmę nieco nieoczywistą, bo 35. Dlaczego 35 to ważna granica?
Pewnie nie pisałbym tego, gdybym właśnie nie zbliżał się do tej granicy. Jestem w połowie trzeciej dekady. No i skoro 35 pęknie za jakieś 2 miesiące, do tej liczby się przywiąże:
• Kiedyś był to graniczny wiek, do którego można było należeć do organizacji młodzieżowych.
• Wg badanych przez CBOS jest to granica, kiedy kończy się młodość, a zaczyna wiek dojrzały.
• Każdy, kto otarł się o marketing, wie, że marketerzy często definiują grupy docelowe w przedziałach 18-24, 25-34, 35+. Niejako zarobienie tego plusa oznacza wypadnięcie z zainteresowania wielu marek (ciekawe czy jak nadejdzie ten dzień to Google i Facebook zacznie mi wyświetlać inne reklamy:)
Sam pamiętam, że kiedy miałem 24-26 lat i zaczynałem karierę w różnych firmach, to osoby w wieku 35 lat wydawały mi się weteranami. Nie wyobrażałem sobie siebie w takim wieku, a mimo tego jakoś to osiągnąłem i jest naprawdę fajnie.

No więc przekraczamy 35 lat i przestajemy być „młodzieżą”. Oczywiście z dnia na dzień nic się nie dzieje. Wiele z tego co poniżej możecie przeczytać da się zastosować do 30 jak i 40 latków. Biologia działa powoli, ale percepcja może zmienić się nagle i właśnie z tą granicą wiele osób zaczyna godzić się z tym, że są jednak już w nieco innej kategorii wiekowej niż do tej pory.

Dlaczego zatem jest tak fajnie?
Możliwe, że sobie to wszystko wmawiam, robię minę do złej gry, ale nawet jeżeli tak jest, to dobrze mi z tym. Zatem kilka argumentów.

Pojawia się pewne doświadczenie, pewne subtelne, nabywanie z czasem poczucie, że nie każdą drobnostką warto się przejmować. W życiu są różne sytuacje życiowe, każda nowa jest jakimś wyzwaniem. Z czasem wiele z nich jest ograne. Prosty przykład, zawodowy: W swojej karierze doświadczyłem już 7 restrukturyzacji. Miałem w sumie 10 szefów i kilkunastu podwładnych. Każdy człowiek jest wyjątkowy, ale po pewnej liczbie osób, z którymi miało się do czynienia, udaje się wypracować pewne schematy. Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć, ale doświadczenie pokazuje, że z wielu sytuacji da się wyjść obronną ręką i nie ma co się przejmować. Jak miałem 25 lat to wiele sytuacji zawodowych wydawało mi się końcem świata, a teraz błahostką.

Dawno temu 15-letnia siostra mojej koleżanki twierdziła, że facet poniżej 25 roku życia i bez samochodu może do niej nie podchodzić. Aspekt motoryzacyjny pominę, natomiast te 25 ma duży sens. Dziewczę nieświadomie wyczuła pewną cechę biologiczną samców homo sapiens. Mężczyźni dorastają około 25 roku życia. U nas dopiero wtedy do końca rozwija się część mózgu odpowiedzialna za myślenie racjonalne, planowanie długoterminowe i rozumienie konsekwencji swoich działań. Młodość to szaleństwa a dojrzałość to myślenie.

Najlepsze rzeczy przychodzą z czasem. Wymagają cierpliwości. Tej nabiera się z wiekiem. Kiedyś grałem w football amerykański. Drużyna składała się w ogromnej ilości z młodych chłopaczków, często 18-to letnich. Ja miałem coś około 30. Młodzi chcieli wszystko tu i teraz. Dobre boiska, reklamy, zwycięstwa. Nie mieli problemu by odejść z drużyny do lepszej tylko dlatego, że tamta na koncie miała więcej zwycięstw. Pojęcie długotrwałej pracy, rozwoju, budowania pozycji było trudne do pojęcia. I to chyba wiek pomaga właśnie zrozumieć, że cierpliwość jest bardzo ważna i daje efekty. W poddanym wyżej przykładzie, ja, jak i inni dojrzalsi faceci woleli długo budować drużynę od podstaw.

Jako gatunek jesteśmy dosyć specyficzni. Wydaje nam się, że podejmujemy decyzje racjonalnie, ale to nieprawda. Zawsze u podstaw stoją emocje, a coś, co uznajemy za zastanawianie się to tylko postracjonalizacja, czyli wewnętrzne przekonywanie się do już podjętej decyzji. Wszystkie decyzje to nasza wewnętrzna, neurologiczna walka pomiędzy ośrodkiem bólu a ośrodkiem nagrody. Przy czym nasz mózg lubi się uczyć. Nigdy nie wie, jak duża będzie nagroda albo ból, dopóki tego nie doświadczy. Wraz z doświadczeniem jesteśmy w stanie lepiej oszacować potencjalne korzyści i ryzyka, bo po prostu ich doświadczyliśmy. Dlatego też młodzi ludzi są dużo bardziej skłoni do ryzyka, gdyż nie znają jego konsekwencji. Ich decyzje są dużo mniej przemyślane. Doświadczenie to właśnie to sprawia, że wraz z wiekiem podejmujemy lepsze decyzje.

Zasoby. Wróćmy do naszego 25-latka z samochodem. Mówiliśmy o wieku, to czas na ten samochód. On także nie jest bez znaczenia, bo symbolizuje to, co także przychodzi z czasem – zasoby. Dlaczego zasoby są ważne, zwłaszcza na rynku matrymonialnym możesz przeczytać tutaj:
Jakich mężczyzn szukają kobiety

Do tej pory jest świetenie. Wygląda jakby było cudownie i wspaniale i im więcej tych lat tym lepiej. Niestety w tej beczce miodu jest duża łycha dziegciu – czas nie działa tak dobrze na nasze ciało. Obniżony poziom testosteronu, który spada z wiekiem (już sam fakt narodzin dziecka obniża poziom testosteronu o 30%). Wraz z mniejszym poziomem testosteronu spada możliwość budowania masy mięśniowej i poziom libido. Wzrasta skłonność do odkładania tłuszczu w okolicy brzuszka. No i dlatego wielu panów po 30-stce wygląda tak, jak wygląda. Ale bez obaw panowie, na to jest prosty sposób – wstać z kanapy i ruszyć na siłownię, trasę biegową, wsiąść na rower lub zanurzyć się w basenowej wodzie.


I na koniec ciekawostka, choć chyba nie aż tak zaskakująca. Analizowałem statystyki wielu biegów i najliczniejszymi kategoriami wiekowymi są właśnie kategorie M30. Człowiek dopiero w pewnym wieku odkrywa uroki WF. A tak na poważnie to właśnie dojrzałość, cierpliwość do treningów, przemyślane decyzje sprawiają, że mężczyźni w tym wieku ruszają się dużo chętniej niż ich młodsi koledzy. No i zasoby na fajne buty też trzeba mieć 😉

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

Bartek, tata, badacz

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: