Jak wytrzymać ze sobą więcej niż 3 lata, czyli wzór na szczęśliwy związek.

Tu przychodzi nam z pomocą inny hormon – oksytocyna. Hormon ten jest wydzielany przez kobietę podczas porodu, powoduje między innymi skurcze szyjki macicy. Oksytocyna jest zwana hormonem przywiązania. Jest także wydzielany podczas karmienia piersią i działa zarówno na matkę jak i dziecko, co sprawia, że ich wzajemna miłość jest nieporównywalna do czegokolwiek innego. Więź ojciec-dziecko nigdy nie będzie tak silna ponieważ nigdy nie ma tego momentu wspólnego szprycowania się hormonami.

Oksytocyna także wydziela się w momencie dotyku, oczywiście w mniejszej skali niż podczas porodu. Ale chyba najważniejszym źródłem wydzielania oksytocyny w relacjach innych niż matka-dziecko jest orgazm. Jest to najlepszy sposób aby wzmacniać relację pomiędzy partnerami.

No i chyba się domyślacie do czego powoli dochodzimy i co może być gwarantem sukcesu w związku. Natura wyposażyła nasz gatunek w pewien utrwalacz związków jakim jest orgazm, zwłaszcza żeński. W literaturze, którą przyswoiłem panował raczej pogląd, że nie do końca znana jest funkcja kobiecego orgazmu. Męski ma proste wyjaśnienie – bez niego nie ma ejakulacji i zapłodnienie nie jest możliwe, ale kobiecy orgazm w żaden sposób tego nie warunkuje. Może wyjaśnieniem jest właśnie wydzielana oksytocyna, która przy okazji gwarantuje przywiązanie.

Jeżeli oczekiwaliście, że napiszę wprost, że udane życie seksualne gwarantuje udany związek, to trochę Was rozczaruję. Potrzebny jest jeszcze drugi składnik, czyli dogadywanie się. Pewne badania udowodniły (choć jak dla mnie trochę mała próba była), że małżeństwa, które uważają się za szczęśliwe mają więcej uniesień miłosnych niż kłótni. Z kolei, te które częściej się kłócą niż kochają uważają się za mniej szczęśliwe. Z tego wyprowadzono banalne równanie:

Częstotliwość zbliżeń – częstotliwość kłótni = X

Jeżeli wasz X jest ujemny to może oznaczać problemy.

Czy to załatwia sprawę?

Nie do końca. To nie jedyny hormonalny sposób na szczęście. Co zatem warto robić?

Więcej przeczytasz klikając w podstrony na dole strony >>>

Bartek, tata, badacz

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: