Jak wykorzystać własny umysł do motywacji czyli sztuka samokontroli.

Przez całe nasze życie, większość z nas żyje w przekonaniu, że nasze umysły to jeden wielki, spójny system. Nauka udowadnia, że nie do końca tak jest. Oczywiście mózg mamy jeden i wszystkie procesy myślowe zachodzą w nim wg tych samych zasad biologii i chemii, ale w praktyce mamy coś, co można określić jako system 1 i system 2.

W dużym skrócie:

System 1 jest odpowiedzialny za nasze wszystkie zachowania automatyczne, nasze głęboko zakorzenione i wyuczone nawyki, a także za nasze poglądy i uprzedzenia, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę. System 1 to taki automat, który działa bez naszej świadomości. Kieruje naszym zachowaniem, a my nawet tego sobie nie uświadamiamy. Jest szybki (działa od razu) i nie wymaga wiele energii. Przykład: kiedy widzimy zagrożenie np. na drodze, najpierw skręcamy kierownicą, a dopiero później dociera do nas co właśnie zrobiliśmy.

System 2 to w dużym uproszczeniu nasza świadomość. To jest to miejsce, gdzie poddajemy coś refleksji, zastanawiamy się, myślimy itp. Jest wolny i wymaga dużo energii.

Większość naszych działań to system 1 i nie mamy na niego świadomego wpływu, czy nam się to podoba, czy nie. Możemy temu zaprzeczać, ale faktów nie zmienimy.

Działanie tych systemów można zobrazować prostym zadaniem:

Bułka i kostka masła kosztują razem 1 zł i 10 gr
Bułka jest o złotówkę droższa od kostki masła.
Ile kosztuje bułka a ile kostka masła.

Jeżeli odpowiedziałeś, że bułka kosztuje 1 zł, a kostka masła 10 gr, to gratuluję, Twoja odpowiedź jest taka sama jak odpowiedź około 50% studentów najlepszych amerykańskich uczelni takich jak Harvard czy Princeton. Spoko, nie? Nie do końca, bo to nie jest prawidłowa odpowiedź. Oczywiście bułka kosztuje 1,05 zł, a kostka masła 5 groszy. Trik polega na tym, że aby tak odpowiedzieć, trzeba na ułamek sekundy zatrzymać się i użyć systemu 2 do przejęcia kontroli nad automatycznym systemem 1, który pragnie podsunąć odpowiedź 1 zł i 10 gr. Na tym właśnie polega samokontrola.

 

A teraz inne ćwiczenie:
Nie myśl o gołębiu.

Pomyślałeś? No pewnie tak. Ale dlaczego to zrobiłeś, kiedy kazałem Ci o tym nie myśleć. No cóż, nie da się ot tak po prostu nie myśleć o gołębiu. Samo napisanie gołąb sprawia, że nasz system 1 uruchamia w ośrodku pamięci obraz gołębia i go nam podsyła. Niezależnie czy zadanie brzmi nie myśl o gołębiu, czy pomyśl o gołębiu. Aby nie myśleć o gołębiu, trzeba by uruchomić system 2, skoncentrować się i przenieść uwagę gdzieś indziej, np pomyśleć o czarnym kruku. Tak więc zrób to-pomyśl o czarnym kruku. Udało się? Pewnie tak. A zauważyłeś, że kiedy myślałeś o czarnym kruku, to nie myślałeś o gołębiu. Tak, to jest aż tak proste.

I teraz wyobraź sobie, że przechodzisz na dietę. Co robisz tak jak większość ludzi? Odmawiasz sobie słodyczy i innych przyjemności. Większość ludzi przechodząc na dietę myśli o tym, czego nie wolno im jeść, o tym, czego sobie odmawiają np. ciastek. Ale do mózgu trafia jedynie prosty obraz ciastek, który uruchamia głód na ten właśnie produkt. Paradoksalnie niemyślenie o ciastkach sprawia, że mamy na nie większą ochotę. System 1 działa.

No dobra, jak temu zaradzić? To jest już duża sztuka samokontroli, a właściwie świadomego przenoszenia uwagi (system 2) na inne rzeczy – np wyobrażenie sobie siebie z piękną sylwetką, na plaży przykuwającego lub przykuwającą wzrok innych. Można też na przykład wyobrazić sobie siebie na mecie maratonu albo na szczycie góry, która obecnie wydaje się nieosiągalna.

To właśnie trzeba zrobić. W chwili kryzysu albo braku motywacji trzeba przenieść swoją uwagę na ten pozytywny obraz. Musi on być jak najbardziej realny i dający się odczuć. Ba!, super rozwiązaniem jest np. znalezienie jakiegoś zdjęcia i trzymanie go przypiętego do lodówki albo nawet w portfelu. Taki obraz jest w stanie łatwiej dotrzeć do systemu 1 niż jakiekolwiek racjonalne próby wyjaśniania sobie, dlaczego powinniśmy jeść inaczej albo zacząć ćwiczyć.

Czyli:

Źle: Masz ochotę na ciastki — pilnujesz się, aby nie zjeść ciastek i mówisz sobie, że ciastki są złe. (inaczej: myślisz o gołębiu, aby nie myśleć o gołębiu)

Dobrze: Masz ochotę na ciastki — wyobrażasz sobie siebie na plaży z piękną sylwetką. (inaczej: myślisz o czarnym kruku, aby nie myśleć o gołębiu).

Inna sprawa to słownictwo, którego używasz. Dieta! Z czym kojarzy Ci się to słowo? Najczęściej oznacza to mniej smaczne jedzenie, wyrzeczenia, pewnie okresy przegłodzenia. Jeżeli tak masz, to go nie używaj. Mów o racjonalnym żywieniu, dobrym jedzeniu, zdrowym odżywianiu itd. Wyślesz do swojego mózgu zupełnie inny komunikat i dużo łatwiej będzie tę dietę oswoić.

Nie jesteś w stanie za pomocą systemu 2 (czyli swojej świadomości) utrzymać swój system 1 pod kontrolą, ale możesz podpowiedzieć systemowi 1, co de facto ma procesować.

Czy to łatwe? Nie. Pisałem wcześniej, że 50% studentów najlepszych uczelni złapało się na proste zadanie o cenie bułek i masła (w Stanach to było zadanie o piłkach i kijach baseballowych). I to tylko 50%, bo na słabszych uczelniach odsetek ten wynosił 80%. Umiejętność samokontroli jest skorelowana z poziomem inteligencji. Może to Cię jakoś zmotywuje, wiedząc, że pokazując samokontrolę wysyłasz w świat komunikat na temat nie tylko swojej sylwetki, ale też i inteligencji.

Źródło: Daniel Kahneman, Pułapki Myślenia

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

 

Bartek, tata, badacz

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: