Jak uniknąć robienia zakupów spożywczych pod wpływem impulsu i zapobiec wyrzucaniu jedzenia?

Kilka dni temu na moim instagramie (ilona_z_mamy_ruszamy – zaobserwuj będzie mi miło) umieściłam ankietę, w której zapytałam swoich obserwatorów o nawyki zakupowe. Ponad 80 % respondentów przyznało się do kupowania spożywki pod wpływem impulsu, co skutkuje brakiem pomysłu na wykorzystanie zakupionej żywności, a docelowo często wyrzuceniem jej do  śmieci.

Wyrzucanie jedzenia to bardzo zły nawyk, a także skuteczny sposób rujnowanie domowego budżetu. Warto przyjrzeć się temu problemowi dokładniej i skoro dotyczy tak dużego odsetka społeczeństwa warto się zastanowić jak temu zapobiec. 

Ja też czasem daję się skusić i kupić coś zupełnie z czapy, a potem muszę czarować i zastanawiać się co z tym zrobić. Na szczęście dość szybko łapię się na błędzie i robię wszystko, by się tego wystrzegać.
Dlatego wprowadziłam w swoim domu  ZAKUPOWĄ SZÓSTKĘ!
Bardzo pomogły mi kupować rozsądnie, oszczędzać pieniądze i zminimalizować ilość odpadów.
Postanowiłam, że chętnie się z Wami podzielę moim doświadczeniem.


Zasada pierwsza.
Staraj się planować posiłki, by wiedzieć czego potrzebujesz!

To jedna z najważniejszych zasad przy robieniu zakupów. Jeśli wiesz co planujesz zjeść, doskonale wiesz co potrzebujesz kupić, by przygotować posiłek. W takiej sytuacji trudniej jest włożyć do koszyka sklepowego zbędnych produktów, które potem będą przewracały się w szafce, aż się przeterminują.

Zasada druga.
Kupuj tylko tyle ile potrzebujesz!

Oszacuj ile potrzebujesz zjeść, a właściwie ile powinnaś zjeść.  Spójrz w tygodniowy grafik i sprawdź kiedy gotujesz i dla ilu osób. Jeśli wiesz, że w konkretny dzień masz umówiony lunch z koleżanką uwzględnij go w zakupach i kup mniej. Ważne, by umieć przewidzieć ile jedzenia potrzebujesz kupić.

Zasada trzecia.
Nie kupuj na zapas!

To w sumie kontynuacja poprzedniej. Nie daj się skusić promocji. Kupowanie na zapas jest bez sensu. Po pierwsze targasz do domu dodatkowe kilogramy, po drugie zapychasz szafki produktami, na które jak się okazuje za tydzień zupełnie nie masz ochoty. Jedynym sensownym uzasadnieniem zakupów na zapas jest atrakcyjna cena i fakt, że masz zaplanowany np. miesięczny jadłospis. Wtedy masz pewność, że zakupiona spożywka zostanie skonsumowana w tym czasie.

Zasada czwarta.
Domowe  fifo!

Jeśli kiedyś pracowałaś w branży spożywczej wiesz doskonale czym jest fifo. To system organizacji magazynu, czyli w naszym domu Twojej szafki. Jeśli masz w domu zapasy, przeglądaj je raz na określony czas i do tyłu wkładaj produkty z dłuższym terminem przydatności. Do przodu dawaj te, które trzeba zjeść najszybciej. Na podstawie tych zapasów zrób listę posiłków, by powoli opróżniać szafki.

Zasada piąta.
Zakupy z listą!

Zrób listę zakupów i odwiedzaj tylko te miejsca w sklepie gdzie znajdziesz potrzebne produkty. To jest niezwykle istotne. Masz listę i się jej trzymaj, niech Ci oko nie leci na półki uginające się od obfitości. Jak Ci trudno to zrób zakupy przez internet, wtedy o pokusy trudniej. Jeśli robisz zakupy stacjonarnie nie zapuszczaj się w alejki, do których zaglądać nie trzeba.

Zasada szósta.
Uważaj na promocje!

Promocje potrafią nas zgubić. Widzimy magiczne SALE i nagle w naszym koszyku ląduje fura niepotrzebnych rzeczy. Jeśli lubisz kupować w promocji przejrzyj wcześniej ofertę promocyjną sklepu w internecie, na jej podstawie zaplanuj posiłki i zrób listę zakupów. Wtedy rzeczywiście możesz zaoszczędzić. W innym przypadku promocje mogą Cię zgubić. 

Jeśli póki co takie działania nie są intuicyjne, mamy dla Ciebie gotowca. Nasze wyzwanie będzie świetną nauką nawyków i wprowadzania w życie powyższych zasad rozsądnego kupowania. Dostaniesz gotowy jadłospis i listę zakupów, dzięki którym będziesz dokładnie wiedziała czego i w jakich ilościach potrzebujesz.
Zaoszczędzisz pieniądze, nie będziesz wyrzucała jedzenia i nie zabraknie Ci pomysłu na posiłek.

Zacznij budowanie dobrych nawyków razem z nami.
Szczegóły wyzwania i link do zapisów znajdziesz: 


wyzwanie USKRZYDLONA NA JESIEŃ

KUP TERAZ


 

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: