Jak się (nie) ubierać do biegania

Ostatnio bardzo często widzę, ludzi, którzy są poubierani w sposób, który utrudnia im bieganie zamiast ułatwiać. Do tego moda na gadżety sprawia, że obwieszają się sprzętem od góry do dołu wiele osób robi z siebie choinkę, co także nie poprawia komfortu biegu.

źródło: http://www.thenakedrunners.com
źródło: http://www.thenakedrunners.com

Zatem po kolei…

Czapka letnia – wiele osób biega w czapkach z daszkiem. Pamiętaj, że kiedy jest gorąco może to przynieść efekt odwrotny od pożądanego. Głowa pełni rolę termostatu i kiedy jest zakryta dodatkowo się grzeje. Nie może się naturalnie spocić i odprowadzić przez to ciepła. Najlepiej po prostu nie biegać na słońcu. W lato poczekać do wieczora, albo wbiec w las.

Czapka zimowa – przez głowę ucieka ciepło, więc w tym wypadku czapka jest jak najbardziej pożądana. Mocno polecam coś oddychającego i lekkiego. Gruba wełniana czapka sprawi, że nie odparujecie tak jak powinniście

Czołówka z latarką – tak, ale pod warunkiem, że ktoś biega po terenie, który trzeba doświetlić. Jeżeli chcesz użyć tego do bycia widocznym w nocy, to lepiej wg mnie sprawdzą się po prostu odblaski, albo coś co może być przymocowane do ubrania. Dlaczego nie? Czołówka sprawia, że jej nosiciel usztywnia głowę i dodatkowo spina kark, przez co bieganie staje się cięższe i może doprowadzić do skurczy w karku i plecach. Jeżeli mimo tego potrafisz tak biec, że Ci nie przeszkadza w luźny biegu, to nie ma problemu.

Koszulka (lato) – im luźniej tym lepiej, im mniej tym lepiej. Naturalnym sposobem schładzania się organizmu jest pocenie się, ale jest to efektywne kiedy pot odparuje. Kiedy jest rozmazany po ciele, tworzy dodatkową barierę trzymająca ciepło. Pozwólmy mu zatem odparować. Ważne jest aby koszulka była oddychająca i nie chłonęła potu. Dobrze jakby była jak najmniej przylegająca aby zapewnić cyrkulację powietrza. Żadnej bawełny!!! Bawełna świetnie chłonie wilgoć i po kilku minutach pocenia się nasącza się jak szmata. Nie dość, że nie pozwala skórze oddychać, to jeszcze robi się ciężka. Kiedy podczas biegu polewacie się wodą, postarajcie się nie wylać tego na ubranie.

Bluza (zima) – tu polecam odzież termiczną. Jak wyżej – żadnych bawełnianych t-shirtów. Aby się dogrzać zakładamy kolejne warstwy odzieży – najlepiej też oddychającej – koszulka termiczna, bluza, kurtka. To co często widzę, to osoby, które zakładają grube bluzy z kapturem. To nie jest najszczęśliwszy wybór. One tak jak t-shirty chłoną wodę, z tym, że mogą jej wchłonąć jeszcze więcej. Do tego po jakimś czasie, jak ta woda się schłodzi robi się po prostu zimno, najczęściej zimniej niż byłoby bez niej. Zwracajmy tez uwagę na jakość. Ja kiedyś kupiłem w pewnym dyskoncie kurtkę do biegania. Faktycznie, była ciepła, ale tak nie oddychała, że w środku zrobiła mi się szklarnia. Pot kapał mi z dłoni.

Plecaki – na pewno mają jakieś zastosowanie w ultramaratonach czy maratonach, ja jednak polecam ich nie stosować na krótkich dystansach. Dlaczego? Jest to dodatkowy balast, który trzeba nieść. Jakkolwiek by nie był dopasowany zawsze pozostaje ciałem obcym i mimo wszystko organizm się spina, nie biegnie naturalnie. Nieważne co tam chcecie ładować – jeżeli to niej jest coś wartościowego to najlepiej jest to rzucić gdzieś w krzaki i kręcić kółka dookoła tego. A rzeczy wartościowe najlepiej zostawić w domu.

Opaski na telefon – stanowcze nie. Dużo lepiej włożyć telefon do czegoś co można przypiąć na pasie. Ręce są kluczowe w bieganiu. Bez nich nie da się biec lekko. Spróbujcie wbiec szybko pod górkę,  pierwszy raz trzymając ręce z tyłu, drugi raz mocno nimi pracując. Poczujecie różnicę w lekkości pracy nóg. Tak, ręce mocno pomagają w bieganiu. Spięta góra ciała to także spięty dół. Jeżeli zepniemy mięsień na sztywno to od razu będziemy biec niesymetrycznie. To bardzo wyraźnie widać – prawie każdy kto z tym biegnie inaczej rusza oboma rękoma. Z tego samego powodu lepiej nie trzymać niczego w dłoniach jak się biegnie, a już na pewno nie butelki z wodą. Płynu, który w niej się przelewa nie kontrolujemy.

Pulsometr (z opaską) – to kolejna rzecz, która może przeszkadzać. Spina mięśnie pleców, które odpowiadają za dobrą postawę ciała. Do tego potrafią uciskać na kręgi, na które podczas biegania działają inne spore siły. Mi na przykład kiedyś zrotował krąg od takiego paska. No i na koniec – uciskają klatkę piersiową blokując oddech. Sporo osób walczy podczas biegu o każdy wdech i wydech. W takich sytuacjach opaska pulsometru jest czymś co mocno przeszkadza w poprawnym oddychaniu. O pulsometrach sporo już napisano. Ja polecam bieganie bez. W ten sposób można dużo lepiej wyczuć swoje ciało.

Pasy do biegania – polecam te elastyczne, które nie krępują ruchów, a które można zawiesić na wysokości miednicy. Paski, które są sztywne blokują ruch i często dodatkowo podduszają. Niestety jednej rzeczy nie da się połączyć. Nie da się włożyć butelki z wodą do elastycznego paska. Będzie po prostu skakała i odbijała się. Jeżeli już decydujemy się na założenie takie pasa z butelką starajmy się go umieszczać symetrycznie względem osi ciała. O znaczeniu symetrii pisałem powyżej

Spodenki – jak najluźniejsze i najkrótsze. Nie powinny blokować ruchu. Jeżeli mają sztywny ściągacz będą się opierać na mięśniach czworogłowych i blokować ruch nogi. Co więcej, tak zblokowany mięsień nie będzie efektywnie pracował i o kontuzję nietrudno. Jeżeli chodzi o dobór spodenek to proponuję aby w sklepie je założyć i kilka razy dynamicznie unieść kolana do góry – jak najwyżej. Jeżeli nie poczujecie oporu, to ok. Można kupić. Z założenia leginsy powinny działać tak samo, ale one zazwyczaj są elastyczne.

Spodnie do biegania zimą – podobnie jak z górną częścią ciała warto zainwestować w oddychającą odzież termiczną. Leginsy będą idealne – nie opinają na sztywno mięśni, dzięki czemu ruch w nich jest płynniejszy. Podobnie jak przy bluzach nie polecam bawełnianych spodni dresowych. Są zbędnym obciążeniem, chłoną wodę i mogą krępować ruchy. W ostateczności można takowe założyć ponieważ dolna część ciała nie poci się tak jak górna.

Buty – na ten temat napisano tysiące artykułów. Ja napiszę tylko trzy moim zdaniem kluczowe zasady: Pierwsza: Buty musza być do biegania. Nie halówki, nie trampki, nie do jazdy na deskorolce, nie do sportu ogólnie. Mają być do biegania. W niektórych dyskontach można kupić takie buty za rozsądną cenę i jeżeli wierzyć różnym testom to oferują rozsądny stosunek ceny do jakości. Druga zasada to lekkość: Wg mnie im lżejsze tym lepsze. Nie ma co obciążać sobie nogi dodatkowymi odważnikami. Trzecia zasada: Mają pasować. Nie daj sobie wmówić, że się ułożą, dostosują czy takie mają być bo takie są buty do biegania. Teraz na rynku jest taki wybór, że każdy znajdzie coś dla siebie. Najlepiej załóż parę, przejdź się, przebiegnij. Kup tylko to co czujesz, że pasuje.

Skarpetki – lekkie, oddychające, najlepiej specjalnie do biegania. W sklepach sportowych można kupić paczkę za kilka złotych. Chyba się można było domyśleć, że to napiszę 😉 . Żadnych chińskich frotte!!!

Ogólna zasada

Z tego co napisałem można wyciągnąć kilka prostych zasad.

– Ubieramy się lekko. Nie ma sensu zakładać dodatkowego balastu w postaci ubrania
– Jeżeli jest ciepło, staramy się zostawić jak największą powierzchnie oddychającą
– Jeżeli jest zimno ubieramy się warstwowo – nie zakładamy jednego wielkiego pokrowca
– Nie zakładamy nic co ma sztywny obciągacz albo opina punktowo jakiś mięsień, nie krępujmy sobie ruchów. Zegarek na ręku trzyma się na kości przedramienia, podobnie elastyczny pas do biegania można zawiesić na biodrach
– Ubieramy się symetrycznie. Jeżeli jeden mięsień jest spięty a ten po drugiej stronie nie, wpłynie to na komfort biegu i może skończyć się kontuzją jeżeli ciało jest nienaturalnie przechylone w którąś stronę.

Dołącz do grupy aktywnych Mam:cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

 

 

Instagram:

ilo olo11169053_10205109642593257_978717547_n

Bartek, tata, badacz

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: