Godzina tylko dla siebie

Godzina tylko dla siebie, brzmi jak abstrakcja? Powiesz: to nierealne, bo…. Tu lista jest bardzo długa i zależy od konkretnej osoby, od konkretnej sytuacji. Bo dzieci, bo mąż, bo praca, bo dom, bo pies, bo… A może to nie tu jest pies pogrzebany? A może da się z tym coś zrobić?

Zostałyśmy zaproszone przez Kamilę Kubiak i ChouChou Like Me do akcji „Godzina tylko dla siebie„. Chcemy Ci pokazać jak w natłoku obowiązków wygospodarować godzinę tylko dla siebie. To jest możliwe.

Nagrałyśmy filmik, w którym zdradzamy Ci jeden konkretny sposób JAK to zrobić:

Wraz z #ChouChouLikeMe mamy dla Was KONKURS.

Temat: Jak zamierzam opracować plan dnia by znaleźć #GTDS ?

Już wiesz? To wpisuj odpowiedź w komentarzu pod tym postem. Jeszcze nie wiesz? Masz czas do 14.06.2016. Nagrody? Są i nagrody: 3 sztuki dedykowanego ChouChou „Godzinna Tylko dla Siebie”.

Nie wiesz czym jest ChouChou zerknij na stronę chouchoulikeme.pl Jeżeli chcesz tu i teraz mieć swoje ChouChou możesz skorzystać z RABATU (10%). KOD RABATOWY: mamyruszamy .

WYNIKI KONKURSU:

nagrody lecą do: Anna Czarna Anna Pietruszka Iz Gontarewicz Gratulujemy.

Dołącz do nas! Każdego dnia dajemy sporą dawkę silnej motywacji:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpgInstagram:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

 

17 thoughts on “Godzina tylko dla siebie

  • 01/06/2016 at 21:40
    Permalink

    Godzina dla siebie to już nie marzenie to fakt, kładę dzieci do spania tak aby o 20-20:15 już spały. Nie tylko ja mam czas dla siebie wieczorem ale rano nie ma problemu ze wstawaniem. Oraz druga opcja wysyłam męża na jakąś aktywność, czy to na spotkania i jak ja chcę iść pobiegać to nie słyszę sprzeciwu.

    Reply
  • 02/06/2016 at 07:31
    Permalink

    Mój sposób na #GTDS to przede wszystkim współpraca oraz domowy tygodniowy grafik. Dzięki temu każdy z rodziców ma czas dla siebie. Do współpracy zapraszam również dziadków. Bo wychowanie dziecka to nie tylko sprawa mamy, ale całej rodziny. Od każdego z nas uczy się czegoś innego i buduje ważne na przyszłość relacje. Grafik natomiast porządkuje nam szybko uciekającą codzienność oraz pomaga lepiej gospodarować czasem. Dzięki temu mogę mieć czas na trening, kosmetyczkę, kawę z przyjaciółką, dobrą książkę, relaksującą kąpiel lub godzinę nierobienia niczego. To mój wybór na co przeznaczę #GTDS

    Reply
  • 02/06/2016 at 09:10
    Permalink

    #GTDS wygospodaruję pożytecznie czas mniej wykorzystując moje… ŁÓŻKO! może to zabrzmi troszkę dziwacznie, ale od niego się wszystko zaczyna i na nim kończy 😜 sprawa jest banalnie prosta, aczkolwiek trudna do zrealizowania (jak ktoś lubi się pobyczyć, czyt.ja😉) ZWYCZAJNIE codziennie rano będę wstawać godz wcześniej lub godz później kłaść się do łóżka , i będę robić co tylko mi pożytecznego, przyjdzie do głowy: wyjdę pobiegać, odkurzę matę i się na niej pogibię, pomaluję pięknie paznokcie, zrobię cudny makijaż, na spokojnie wypiję kawę (tylko rano oczywiście) i napiszę sobie plan,który warto byłoby wykonywać właśnie w tym czasie.
    To będzie moja TYLKO albo AŻ #GTDS

    Reply
  • 02/06/2016 at 11:40
    Permalink

    Przy dwójce dzieci #GDTS wydaje się czasem niemożliwa do zrealizowania. Ale to pozory – da się.
    Mój sposób – poświęć się dla kogoś, a on się odwdzięczy! Weź do siebie dzieciaki z przedszkola na zabawę jednego dnia, innego dnia rodzice przyjaciół twojego bąbla zabiorą dzieciaki do siebie. Raz masz ciut więcej roboty (chociaż dzieciaki często we dwójkę potrafią się ładnie same sobą zająć), za drugim razem masz święty spokój 😀
    Drugi pomysł czasem stosowany – wymęcz swoje domowe towarzycho – zabierz na basen, wytarmoś, wybiegaj, naoddychaj swieżym powietrzem – jest szansa ze szybciej padną wieczorem, a będą szczęsliwi 🙂 nieporządany skutek uboczny może być taki, że padniesz i ty… Ale kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa 😉

    Reply
  • 02/06/2016 at 11:46
    Permalink

    #GTDS często jest dla mnie marzeniem 🙂 Jak wygospodarować ją? Wstaję wcześnie! Budzik nastawiam na godz. 4.30 … ale budzę się o 5.00 dopiero 🙂 Kiedy wszyscy moi domownicy jeszcze śpią mogę zająć się tym co lubię najbardziej, zrobić to co dla mnie ważne. Idę biegać! 🙂

    Reply
  • 02/06/2016 at 14:19
    Permalink

    #GTDS wygospodarowuję „przy okazji”. Jak? Mam coś do załatwienia na drugim końcu miasta? Ok, więc wsiadam na rower albo zakładam buty do biegania i odbywam wspaniałą wycieczkę krajoznawczą albo zaliczam długie wybieganie sam na sam ze swoimi myślami. „Przy okazji” mam załatwione 2w1 – #GTDS i #BardzoWażnąSprawęNaMieście. I „przy okazji” omijajam korki ☺ A wiecie, że właśnie w tym momencie też mam swoją #GTDS? Serio 😉 Jak się chce, to się da 👍

    Reply
  • 02/06/2016 at 15:30
    Permalink

    Mam szczęście.. a może po prostu umiałam, że odkryć.. Jako mama dwójki dzieci codziennie znajduję godzinę dla siebie… EGOISTYCZNE??? TAK! BO TO ZDROWY EGOIZM 🙂
    Ale, żeby nie było tak, że jestem taka okrutna… Mąż również ma min dla siebie… Taka egoistyczna zdrowa umowa…
    Z reguły wybieram aktywność fizyczną(bieganie, rower, małpi gaj, bieganie z oponami, skakanie z wysokości :), ale również robię coś dla siebie intelektualnie (angielski), w weekendy do mojej godziny dla siebie zapraszam dzieci i zamiast godziny robi sie np 3 h 🙂 jest to mój wybór…
    Czy jest to trudne?? NIE 🙂
    BĄDŹ ZDROWĄ EGOISTKĄ z pożytkiem dla siebie i dla rodziny…
    Spełniona matka (żona) = szczęśliwa matka (żona)
    szczęśliwa matka (żona)= uśmiechnięta matka (żona)
    uśmiechnięta matka (żona) = kochane dzieci (mąż)

    Reply
  • 02/06/2016 at 16:23
    Permalink

    mój drugi sposób na #GTDS to nie wyszukiwanie wymówek 🙂 bo możliwości są na wyciągnięcie ręki 🙂

    Reply
  • 03/06/2016 at 11:03
    Permalink

    #GTDS? szukajcie a znajdziecie! wszystko zaczyna się w głowie, jeśli „chcesz” to ją znajdziesz. Czy to łatwe? NIE, czy to wykonalne? TAK!!! Będąc mamą zadajesz sobie pytanie: „Czy oddając się swojej pasji zabieram czas dzieciom?” Odpowiedź jest prosta: tak. Spytaj jednak JAKA mama wraca do domu…? Wiesz już jaka? 🙂 SZCZĘŚLIWSZA – stres związany z pracą (komuś nie towarzyszy?) zaostawiam np na siłowni / basenie / rowerze, na… a Ty…? gdzie wyładowujesz stres?

    Reply
  • 08/06/2016 at 09:36
    Permalink

    Jeszcze parę lat temu nawet nie śmiałam myśleć o #GTDS. Masz niepełnosprawne dziecko czego ty chcesz kobieto? Miesiącami nie jesteś w stanie wyjść z domu. Ledwo wyrabiasz się z jedzeniem. Sterty prania, okna myte raz na rok, żarcie z baru. Byle przeżyć. Byle Młoda żyła. Byle był następny dzień. Ludzie nie pomagali. Nadal nie pomagają. Jak możesz? Po co to robisz? Mało ci. Jesteś wykończona i jeszcze biegasz? Że ci się chce. Tak chce mi się! Nic mi tyle siły nie daje co ta #GTDS. Fakt potrzebowałam czasu, żeby do tego dojrzeć. Pewnie odbić się od czarnego dna ale dziś już mam sposób. Przynajmniej teraz działa! Mąż już wie że bez tego czasu tylko dla mnie dostanie mu się po uszach. ( Ba sam zaczął praktykować #GTDS :-D) Młoda wie, że musi być przez ten czas stabilna bo niewybiegana, niezadbana, nieodstresowana mama to mama szara, smutna, nijaka bez sił. Paradoksalnie ta #GTDS to godzina dla nas. Jest mi cholernie łatwiej znosić codzienność. I czy masz zdrowe czy chore dziecko bez twojego uśmiechu ono też nie będzie szczęśliwe. Dla mnie teraz ta godzina to więcej niż co niektórzy są w stanie w ogóle sobie wyobrazić. A godzina czy nawet dwie, trzy… dają tyle sił, że potem nadrobisz to co wydawało się że nie pozwala ci na tę #GTDS.

    Reply
  • 11/06/2016 at 23:13
    Permalink

    Dla mnie pierwszym i najtrudniejszym krokiem do #GTDS było przekonanie samej siebie że nie jestem niezastąpiona.
    A kiedy już to zrozumiałam, wtedy okazało się, że Tata świetnie radzi sobie z
    położeniem spać dwójki maluchów, Babcia też fajnie czyta bajki na dobranoc , Ciocia
    czasem zabierze do teatru albo na plac zabaw, a Dziadek odprowadzi na balet i
    nawet ogarnie masę różowego tiulu 😉 a ja mam czas dla siebie, czas na moją
    pasję, na nabranie dystansu i +100 punktów do cierpliwości.

    Teraz wiem, że jeśli najpierw zadbam o siebie, wtedy mogę
    zadbać też o moich bliskich – to tak jak w samolocie – najpierw trzeba założyć
    sobie maskę z tlenem i dopiero kiedy sama oddychasz wtedy możesz pomóc dziecku!

    Reply
  • 14/06/2016 at 13:17
    Permalink

    Godzina tylko dla mnie? O np. dziś. Wzielam urlop żeby coś w domu porobić i za zakupy pojechać, ale.. poszłam biegać. Las bardzo miło mnie przywitał swym zapachem, wiewiorkami skaczacymi po drzewach i śpiewem ptaków. A zakupy? Pojadę wieczorem. A dom? Lodówkę umylam zanim wyszłam na GTDS 😊

    Reply
  • 14/06/2016 at 13:31
    Permalink

    Moja godzinka #GTDS jest rano 😀 Odprowadzam jedną córkę do przedszkola, drugą do klubiku i zamiast wracać autobusem do domu robię godzinną rundkę po okolicy 🏃😀 Ekonomicznie, praktycznie a przede wszystkim zdrowo! Na dodatek wracam naładowana pozytywną energią na cały dzień 😀 I od razu Świat jest piękniejszy!

    Reply
  • 14/06/2016 at 13:33
    Permalink

    #GTDS to proste. Wychodzisz za mąż, zakładasz rodzinę, rodzisz dzieci. I nagle wydaje Cię, że żyjesz dla nich, nie dla siebie. A to nieprawda. Rodzina jest silna, gdy wszyscy jej członkowie się wspierają. Nikt nie jest ponad nikim. Twoje dziecko nie tylko ma obowiązki, ale też (przede wszystkim) czas na zabawę. Twój mąż ma prawo posiedzieć chwilę, odetchnąć po pracy. Ty masz prawo na chwilę dla siebie. Tyle ile potrzebujesz by się zregenerować. To nie jest heroizm. To szacunek wobec siebie nawzajem. Trzeba zadbać o relacje. Wspierać się. Pomagać sobie. Rozumieć siebie nawzajem. Rozumieć własne potrzeby w pierwszej kolejności, a o godzinę tylko dla siebie nie będziesz musiała toczyć bojów 🙂

    Reply
  • 14/06/2016 at 13:46
    Permalink

    #GTDS aby ją mieć trzeba zdecydować co w życiu ważne i niezbędne, a co mniej ważne, albo w ogóle nie ważne i naprawdę świat się nie zawali jeśli tego nie zrobię. Przez wiele lat głównie sama ze wszystkimi obowiązkami rodzicielskimi, zawodowymi i domowymi, teraz gdy syn jest już dorosły i odeszły obowiązki pielęgnacyjno-opiekuńcze, trzeba było dla odmiany pójść do drugiej pracy, żeby trochę dorobić. Więc przymykam oko na niepoprasowane ubrania, przeskakuję przez górę pranie, które trzeba by poskładać, śmieci które miało wyrzucić „kochane dziecko” wstawiam mu do pokoju i już tyko drzwi dzielą mnie od mojej #GTDS
    Mogłabym to wszystko zrobić, ale raczej bym się potem nie uśmiechnęła, a po mojej własnej godzinie albo dwóch spędzonych na fitnessie, bieganiu z Wami, spacerze czy spotkaniu z przyjaciółmi wiem, że żyję, jestem szczęśliwsza i zdrowsza.

    Reply
  • 14/06/2016 at 14:46
    Permalink

    Moja godzina jest 3 razy w tygodniu. wszystko układam i planuje tak , żeby tą godzinę wygospodarować na bieganie , poki co bardzo mi się to udaje z czego jestem dumna od 3 miesięcy udaje mi się to tydzień w tydzień bez żadnego ,,ale” i wymówek . Nie ma już odwrotu bo to co robię bardzo mi się podoba 🙂

    Reply
  • 14/06/2016 at 15:06
    Permalink

    Godzina dla siebie – wyjście na fitness, a synek zostaje z tatusiem 🙂

    Reply

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: