Duży problem w małej głowie.

Na tablicy ogłoszeń w szkole lub przedszkolu widzisz informację: „ … u jednego z dzieci wykryto …
wszy… proszę o sprawdzenie głowy …”. Czytasz z niedowierzaniem. Ale jak to? Wszy w XXI wieku? Przecież teraz ludzie dbają o higienę. Tylko wsza wcale nie żyje w brudzie. Nie interesuje jej również stan konta. Potrzebuje tylko owłosionej głowy.

Problem wszawicy w szkołach jest ciągle obecny, jak zapchany papierem toaletowym klozet. Każdy wie, że on tam jest lecz nikt nie chce o tym rozmawiać.

We wrześniu gdy rok szkolny dopiero się zaczął okazało się, że to moje dziecko było tym „jedynym” z kartki z tablicy ogłoszeń. Pewnie podobnie jak wielu rodziców pierwsza myśl – szok. Gdy emocje już opadły. Co teraz? Co dalej?

W podobnej sytuacji w Polsce jest wielu rodziców dlatego postanowiłyśmy aby na naszym www powstał przewodnik postępowania w sytuacji wystąpienia w placówce, do której uczęszcza twoje dziecko wszy.

NAMIERZ PROBLEM!

Przeżyłeś szok! Nie ukrywajmy, gdy twoim oczom pokazuje się informacja o pasażerach na gapę czujesz się jak byś dostał obuchem w łeb. Przecież i tak masz tyle na głowie, a tu jeszcze wszy.

Pierwszym i nie dającym się nie zauważyć objawem świadczącym, że coś jest na rzeczy jest drapiące się w głowę dziecko. Dlaczego swędzi? Wsza żywi się ludzką krwią. Do skóry głowy przytwierdza się za pomocą ssawki. W trakcie ssania wydziela substancje, które ułatwiają przepływ krwi. Właśnie te substancje powodują podrażnienia. Mali, nieproszeni mieszkańcy głowy jedzą co kilka godzin, więc o swojej obecności dają szybko znać po zakażeniu.

Kolejna rzecz, która powinna zwrócić twoją uwagę, to rumień w okolicach karku. Zaczerwienienie pojawia się często lecz nie zawsze.

Patrzysz na głowę swojego dziecka a tu łupież? Nic bardziej mylnego. Jaja wszy, czyli gnidy mogą go skutecznie udawać. Zauważyć je można najczęściej u nasady głowy. Ich kształt w odróżnieniu od łupieżu jest regularny, a gnida mocno przytwierdzona jest do włosa i trudno jest ją usunąć. Najliczniejsze skupiska jaj znajdują się za uszami dziecka i nas karkiem. Po prostu jest tam najcieplej i wszy lubią wsłuchiwać się w rytm pulsującej krwi.

NIE CHOWAJ GŁOWY W PIASEK.

Gdy problem wszawicy okaże się twoim problemem, nie wstydź się i nie chowaj głowy w piasek. Pamiętaj tylko spokój może cię uratować i oczywiście odpowiedni środek przeciw wszawicy .

Twoje dziecko ma wszy. Najprawdopodobniej wszyscy domownicy je mają, a nawet jeśli nie wszyscy powinni przejść stosowną do sytuacji kurację. Dlaczego? Obalając kolejny z krążących mitów o wszach (pierwszy to ten o brudzie), wszy nie skaczą z głowy na głowę. Zarazić się można przez bezpośredni kontakt, włos do włosa. A kto nie przytula kilka razy dziennie swojego dziecka? Robi, to każdy rodzic, no chyba że wyjechał w delegacje.

Jeżeli w szkole, przedszkolu nie było informacji o wszach poinformuj placówkę swojego dziecka. Jeżeli ty pozbędziesz się kłopotliwych lokatorów w swoim domu, a będą dalej obecni w placówce, do której pięć dni w tygodniu prowadzasz dziecko, wszy wrócą jak bumerang. Tylko wspólne działanie rodziców i kadry pedagogicznej spowoduje całkowite pozbycie się problemu.

DO APTEKI MARSZ.

Jakie było moje zdziwienie gdy ruszyłam do apteki, aby uzbroić się na tę nierówną wojnę z wszami i gnidami. Preparatów, a preparatów na wszawicę. Różnią się opakowaniem, kolorem i ceną.

Co wybrać i czym się kierować? Preparat, po który sięgniesz musi być skuteczny i ukatrupić wszy na każdym etapie ich rozwoju. Inaczej możesz sobie darować, bo przegrasz potyczkę z pasożytami już na starcie.

Nabyłam szampon SORA FORTE z pełną wiarą, że informacja, którą przeczytałam „jeden z najskuteczniejszych i najprostszych w użyciu leków” jest prawdą. Zanim przeczytasz do końca uspokoję cię, moja wiara niczym nie została zmącona. SORA FORTE, to lek w formie szamponu. Zawarta w nim substancja czynna niszczy zarówno wszy jak i gnidy. Przy czym jest bezpieczna dla ludzi.

Jeżeli twoje dziecko jest alergikiem lub astmatykiem sięgnij po SORA PŁYN, który jest wyrobem medycznym. W naszym domu z racji problemów skórnych, ja dla siebie wybrałam właśnie ten środek. Aby moja wrażliwa skóra nie dostała po tyłku. SORA PŁYN wymaga więcej zachodu i cierpliwości przy aplikacji. Co ważne SORA PŁYN może być stosowany przez kobiety w ciąży i karmiące piersią.

TO PROSTSZE NIŻ MYŚLISZ.

Z lat dzieciństwa wszawica kojarzy mi się ze smrodem, kilku godzinnym siedzeniem z workiem na głowie. Przytrafiła się też kuracja octem, watą itp. Może wszy dalej są obecne i mają się całkiem dobrze. Całe szczęście sposoby na pozbycie się ich są zdecydowanie bardziej humanitarne i na 100% nie śmierdzące.

SORA FORTE ma formę szamponu. Postępujesz jak przy myciu głowy dziecka. Moczysz je, nakładasz szampon leczniczy, masujesz aż tworzy się aktywna piana. Już po 10 minutach od nałożenia spłukujesz. Nieźle co? W trakcie oczekiwania możesz na głowę założyć jednorazowy czepek. U nas była partyzantka i na głowy dzieciaków założyliśmy nieużywane (jak by ktoś miał wątpliwości) worki na śmieci i o dostępie do tlenu nie zapomnieliśmy. Była frajda nie z tej ziemi.

W zestawie dołączony jest gęsty grzebień, którym należy wyczesać umarlaki z włosów. Myślę, że szczególnie w przypadku dziecka z długimi włosami przyda się odpalenie dobrej bajki lub filmu.

TO JESZCZE NIE KONIEC.

Zabieg należy powtórzyć po 10 dniach. Jak wcześniej już wspominałam, to że w twoim domu wszy zostały wybite nie oznacza, że tak postąpili inni rodzice. Wszy choć nie przeskakują z głowy na głowę, bardzo łatwo przenoszą się z włosa na włos. Wyobraź sobie salę w przedszkolu, w której leżakują dzieciaki. Leżak obok leżaka, głowa obok głowy… Chyba już wszystko rozumiesz?

Czy możesz zrobić coś jeszcze? Tak, możesz zastosować preparat SORA Lotion. Zawiera on olejek Cytronella, który odstrasza owady. Dzięki butelce z atomizerem bez zbędnych ceregieli naniesiesz płyn na włosy dziecka. Uprzedzając pytania. Nie twoje dziecko nie będzie śmierdziało. SORA Lotion ma świeży, przyjemny zapach.

 


Sporo czasu poświęciłam aby powstał ten tekst. Teraz liczę na Ciebie, bo tworzymy, to miejsce również z myślą o Tobie. Bądźmy w kontakcie:


11 thoughts on “Duży problem w małej głowie.

  • 06/11/2017 at 11:38
    Permalink

    Problem jest dość powszechny. U nas ostatnio była akcja w przedszkolu, ale nie wszyscy rodzice podchodzą do tego odpowiedzialnie i nie zgłaszają tego tematu. Więc się to roznosi po głowach innych przedszkoolaków

    Reply
  • 07/11/2017 at 02:10
    Permalink

    Mieszkam w Anglii, corka jest w edukacji domowej, ale słyszałam ze tutejsze szkoły tez maja ten problem.

    Reply
  • 07/11/2017 at 11:35
    Permalink

    Do nas też już dotarła informacja ze szkoły, aby sprawdzać dzieciom głowy….

    Reply
  • 07/11/2017 at 12:11
    Permalink

    Może to dziwne, ale dla mnie wszy nie są problemem brudu i patologii, jak wiele osób uważa. Do tego wszy lubią czyste głowy. Czasem wystarczy usiąść w pociągu obok kogoś z wszami, aby je złapać. Ja jako dziecko miałam je kilka razy, złapałam od córki sąsiadki. Tam niestety rodzice nie dbali o to, aby je eliminować, a dzieci jak to dzieci, bawią się razem, więc to nie dziwne, że złapią. Na szczęście są specjalne szampony.

    Reply
  • 07/11/2017 at 19:29
    Permalink

    W przedszkolu bywały, ale na szczęście (odpukać!) Młoda nigdy nie przyniosła. A włosy ma za tyłek, więc dopiero byłby problem…

    Reply
  • 08/11/2017 at 16:00
    Permalink

    rok temu u córki w przedszkolu były od grudnia do marca. 3 razy siedziała w domu po 2 tyg, bo ja tępiłam i puszczałem kiedy byłam pewna ze jest „czysta”. Po 2 dniach przynosiła spowrotem. Sanepid umywa ręce twierdząc ze wszawica została wykreślona z rejestru chorób zakaźnych i oni nic z tym nie mogą zrobić. Przedszkole znów, nawet jeśli wie które dziecko przynosi, to twierdzi, że nie może takiego dziecka do przedszkola nie przyjąć. Więc koło się zamyka. Ostatecznie z premedytacja córka siedziała 2 tyg w domu żeby nie przynieść po raz 3.

    Reply
  • 09/11/2017 at 09:14
    Permalink

    To dość spory problem w szkołach i przedszkolach, dlatego warto sprawdzać dzieciom głowę co jakiś czas.

    Reply
  • 09/11/2017 at 10:03
    Permalink

    U nas w szkole na szczęście jeszcze nie było, mam nadzieje że nas to ominie

    Reply

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: