DIETA,  porady dietetyczne,  tata trenuje

Dlaczego wszystkie diety są skuteczne?

No i teraz dieta. Około 26% Polaków jest w każdej chwili na diecie (CBOS, 2014). Co daje około 10 mln ludzi, którzy się odchudzają. Na każdej z poszczególnych diet, zapewne po kilkadziesiąt tysięcy. Jaka jest szansa, że wśród 10mln czy nawet kilkudziesięciu tysięcy  ludzi znajdzie się ktoś kto straci 40-50kg. Nie znam dokładnej wartości, ale baaaardzo duża. Oczywiście takie osoby się pochwalą swoim osiągnięciem, inne o także o tym napiszą itd. Wieść się rozniesie, a dla naszego mózgu to wystarczy. Przez kilkaset tysięcy lat ewoluowaliśmy aby wysłuchiwać historie innych ludzi, a nie rozumieć statystyki. One dla nas nic nie znaczą. Przykład?

W krajach zachodnich jednym z największych zagrożeń wymienianych przez ludzi jest terroryzm. Ale czy na pewno powinien być? Jeżeli rocznie w zamachach ginie około 200 osób na 500 mln mieszkańców UE. Co daje około 0,00004% szansy, że Europejczyk zginie w zamachu. Co zabija więcej europejczyków? Wszystko. Na przykład rocznie jest około 60 000 samobójstw.

I na chwilę przenieśmy się na nasze podwórko. W Polsce dokonywanych jest około 400 morderstw rocznie. Około 80% ofiar zna swojego oprawcę. Około 80% morderstw jest dokonywanych pod wpływem alkoholu. Jeżeli to przeliczymy, to szansa na śmierć z rąk znajomego będącego pod wpływem alkoholu jest 17 razy większa niż w zamachu! Dlaczego zatem boimy się terrorystów, a nie osób w naszym otoczeniu, choć statystycznie powinniśmy się bardziej bać pijanego szwagra niż lotu samolotem?

Jedną z przyczyn jest to, że informacje o terroryźmie są dla nas łatwo dostępne (tzw heurystyka dostępności). Kiedy oglądamy wiadomości, czytamy internety czy nawet rozmawiamy ze znajomymi o zamachach, wydają nam się one dużo bardziej prawdopodobne niż są w rzeczywistości. Jeżeli do naszego mózgu przez 20% czasu w ciągu dnia docierają informacje o terroryźmie, nasze umysł tworzy sobie 20% prawdopodobieństwo takiego wydarzenia. (trochę upraszczam, nikt nie mierzył dokładnych wartości, ale oddaje to ilustracje). 20% to dużo więcej niż 0,00004%.

Działa to też pozytywnie. Jesteśmy karmieni opowieściami o ludziach sukcesu, w taki sposób, jakby każdy mógł to osiągnąć. Niestety tu też działa prawdopodobieństwo. Wśród 7 mld ludzi zawsze znajdzie się ktoś kto osiągnie sukces tylko dzięki szczęściu. Najczęściej słyszymy tylko jego historię i nikt nie mówi o milionach, którym się nie udało. I tak właśnie jest z dietami. Słyszymy historię tych, którym się udało, a nie wiemy nic o tysiącach osób, które nie osiągnęły swojego celu albo poddały się gdzieś po drodze.

Nie da się też prawie w ogóle znaleźć statystyk diet, czyli ile osób stosujących je osiągnęło to co chciało, a ile wręcz przytyło, bo i takie sytuacje się zdarzają. Reklamy najczęściej mówią, że jakiś Jan Nowak schudł 50kg w 10 tygodnie, a nie, że  78% osób stosujących dietę schudło średnio 14,5kg. A nawet jakby mówiły to i tak wolelibyśmy słuchać historii ludzi, niż statystyk, ponieważ do tego stworzony jest nasz mózg.

Nie mam też złudzeń, że osoby, które to czytają będa zawzięcie broniły diety, na której są, choćby nie wiem jak absurdalna i szkodliwa była. Po prostu lubimy nasze decyzje i utwierdzać się w nich, nieważne jak błędne są. Nasz mózg wyłapie tylko te informacje, które potwierdzają, że mamy rację i zignoruje statystyki.

Dla przykładu – prawdopodobieństwo, że nowa firma przetrwa na rynku amerykańskim wynosi zaledwie 35%, ale oosoby, które zaczynały taką działalność uznawały, że ich te statystyki nie dotyczą. 81% uznało, że mają co najmniej 30% szansy na sukces, a 33% uznało, że ryzyko porażki jest żadne.

Ponad 80% z tych 10 mln polaków, którzy są na diecie jest z niej zadowolonych.

Na koniec odpowiedź na pytanie “dlaczego wszystkie diety są skuteczne?”. Nie są, ale nasz mózg nie widzi nic innego poza historiami o osobach, którym się udało. Zresztą o całej reszcie i tak się nie dowiemy.

No to jaką dietę wybrać? Szczerze? Nie wiem, bo raczej nikt nie opublikuje statystyk na temat skuteczności poszczególnych diet. Pewnie raczej nikt nie prowadzi takowych. Wierzę natomiast w to, że jak coś jest sprawdzone i stosowane przez wiele osób i działa od dawna, to jest dużo bardziej skuteczne niż jakieś diety cud sprzedawane przez internetowych guru.

 

Strony: 1 2

Mąż, ojciec, pracownik korpo, pasjonat sportu uzależniony od aktywności fizycznej. Pokazuje że tatusiowie po 30-stce nie muszą mieć brzuszka pomimo wielu obowiązków, które dostarcza codzienne życie i praca.

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: