Dlaczego 99 % diet kończy się porażką?

99% diet kończy się niepowodzeniem. To fakt.
Znacie to? Najpierw przechodzicie na dietę, pierwsze dni są ok, a potem zaczyna się problem. Podjadanie, brak konsekwencji i w rezultacie klęska.

Dlaczego tak się dzieje?
Nasz umysł to proste narzędzie. Takie pojęcie jak prawda, fałsz, dobro, zło czy piękno w języku naszych neuronów nie istnieją. Z neurologicznego punktu widzenia umysł ma tylko 2 cele. Stworzyć świat maksymalnie prosty i spójny. Wszystko co pasuje do naszego wyobrażenia o świecie traktujemy jako prawdę, wszystko inne jest fałszem. Jeżeli zobaczymy fakty, które przeczą naszemu wyobrażeniu w pierwszej kolejności wolimy im zaprzeczyć. Dopiero potem zmieniamy nasz pogląd na świat. Na poziomie mózgu przyswojenie faktu przeczącemu naszym wyobrażeniom wymaga zbudowania nowych synaps i popsucia konstrukcji, które już mamy (serio, tam zachodzą fizyczne zmiany w mózgu). Zaprzeczenie faktom jest dużo prostsze. Na przykład jeżeli ktoś wierzy w zamach w Smoleńsku, każdy fakt, który pokaże, że jednak to była katastrofa, będzie interpretował po swojemu, zgodnie ze swoją wiarą w zamach. A jeżeli dowodu nie da się zinterpretować pozostaje mu zaprzeczyć poprzez stwierdzenie, że na pewno został sfałszowany, albo zdyskredtowanie osoby, która go przedstawia.

Struktury naszego mózgu to nie tylko nasze wierzenia i poglądy, ale przede wszystkim zachowania. Zwłaszcza te wyuczone i przez wiele lat powtarzane, czyli nasze nawyki. Nawyki żywieniowe i fizyczne są równie silnie kodowane jak nasze wyobrażenia o świecie i próba ich zmiany będzie wiązała się z mocną reakcją obronną naszego mózgu. Jeżeli nigdy nie ćwiczyliście i nagle spróbujecie przebiec 10km, w waszym mózgu odpali się ośrodek bólu. Mózg ukarze was za zrobienie czegoś co nie jest zgodne z dotychczasowymi nawykami. Podobnie jeżeli przejdziecie na drakońską dietę. To po prostu nie ma szans się udać. Organizm się obroni i nie macie nad tym kontroli.

jeshoots1.com

Jak zatem podejść do tematu diety i zmiany stylu życia aby się udało:

1. Stopniowa zmiana.
Nowe połączenia mózgowe tworzą się stosunkowo łatwo, ale aby coś weszło w nawyk wymaga to czasu. Za każdym razem kiedy wykonacie jakąś czynność wzmacnia się połączenie nerwowe za to odpowiedzialne. Proponuję mały test. Weźcie do ręki piłkę, zamknijcie oczy, podrzućcie piłkę i spróbujcie ją złapać. Może się uda, może nie, ale generalnie nie jest takie proste. A potem weźcie tą samą piłkę, podrzućcie ją z otwartymi oczami i zamknijcie je po kilkudziesięciu podrzutach. Teraz powinno iść już łatwiej.
Wasz mózg w tym krótkim czasie zbudował i wzmocnił połączenie nerwowe odpowiedzialne za tą czynność. I jak widać, potrzebował na to czasu. Jeżeli chcemy zmienić tryb życia musimy się stopniowo adoptować. Delikatnie ograniczać kaloryczność posiłków, zmieniać skład itp. Podobnie z wysiłkiem fizycznym. Stopniowo i powoli. Jeżeli chcecie zacząć biegać, musicie nauczyć się chodzić. Tak samo na siłowni. Nie ma co się rzucać na duże ciężary. Powoli i stopniowo do celu. Ważne jest także pilnowanie techniki i jakości ćwiczeń, tak aby nie wysyłać do mózgu błędnego sygnału, że wysiłek = ból.

Dobry dietetyk powinien tak przemodelować Waszą dietę, aby było to jak najmniejszą rewolucją. Jeżeli z dnia na dzień spróbujecie się przestawić z diety pizzo-hamburgerowej na sałatki warzywne, to to nie ma najmniejszych szans powodzenia. Organizm się obroni.

DOŁĄCZ DO WYZWANIA I POWOLI WPROWADZAJ ZMIANY W SWOIM ŻYCIU!
DAMY CI WSPARCIE, POZYTYWNE MYSLENIE
I LEGGINSY W NAGRODĘ!

Szczegóły: NOWOROCZNY DETOKS CUKROWY

detoks cukrowy 2017

2. Pozytywne myślenie.
Brzmi jak banał, ale nie jest. Cokolwiek robicie, myślcie o celu, który chcecie osiągnąć. Nie ma znaczenia jaki to cel. Może to być zmieszczenie się w ulubioną sukienkę, przebiegnięcie maratonu czy super wygląd na weselu. I co najważniejsze – wyobrażajcie sobie siebie jak osiągacie ten cel. TO JEST MEGA WAŻNE. Zamknijcie oczy i pomyślcie o tym jak wyglądacie w tej czerwonej sukience czy na mecie maratonu. Jak się wtedy czujecie, jak inni na Was patrzą. Ma to niebanalne znaczenie neurologiczne. W ten sposób uruchamiacie swój ośrodek nagrody, który sprawia, że chce się nam jako ludziom cokolwiek robić. Całe nasze funkcjonowanie to walka pomiędzy ośrodkiem przyjemności a bólu. Tak się dzieje kiedy na przykład robimy zakupy: przyjemność = coś co kupimy, ból = cena, a nawet kiedy zastanawiamy się czy chce nam sie wstać po pilota: potencjalna przyjemność = to co obejrzymy, ból = wysiłek energetyczny, który musimy ponieść aby wstać. Wyobrażanie sobie celu to podstawa do pozytywnej motywacji. Nie ma tu żadnej metafizyki czy filozofii, to czysta neurobiologia.

3. Nagrody.
Bardzo ważne jest nagradzanie się za osiągnięcia. Pewnie dietetycy się oburzą, ale z punktu widzenia uczenia się jest to mega istotne. Wyrabianie w sobie pozytywnych nawyków żywieniowych czy przyzwyczajanie się do nowego sportowego stylu życia z punktu widzenia neurobiologii niczym nie różni się od uczenia się tabliczki mnożenia czy uczenia psa aportowania. Trzeba wzmacniać bodziec. Dlatego po udanym treningu warto sobie dogodzić. Po długim bieganiu można sobie nawet pozwolić na coś nie do końca zdrowego, ale smacznego (raczej łakoć niż 1000kcal burger). To buduje pozytywne wzmocnienie trening = przyjemność. Oczywiście nie musi to zawsze być jedzenie. Może to być obejrzenie fajnego filmu czy na przykład przyjemnie spędzony czas z drugą osobą. Podobnie można nagradzać się za sukcesy w diecie.
W tym przypadku ważne jest też unikanie bólu, który jest przeciwieństwem nagrody. Jeżeli włożymy rękę w ogień to zaboli. Drugi raz tego raczej nie zrobimy. Możemy oczywiście się do tego zmusić, ale odruch organizmu będzie taki, że będziemy cofać rękę. Podobnie działa to na wszystko co sprawia nam ból. Jeżeli trener więc funduje Wam na początku trening „do porzygu” macie dużą szansę, że się zniechęcicie. Na wychodzenie ze strefy komfortu jeszcze przyjdzie czas.
Jak łatwo zauważyć to wszystko można by sprowadzić do wytresowania samego siebie. I w zasadzie tak to działa. Kluczem do sukcesu jest zmiana nawyków i całego życia. Trzeba stopniowo przebudować sieci neuralne w naszym mózgu. Zmiana ad-hoc bądź też tylko częściowa nie zadziała. Nie ma na to szans, jest sprzeczna z prawami biologii.
A wytresować można się naprawdę nieźle. Ja od wielu lat trenuję prawie codziennie. Nawet to liczę. Średnio w roku mam tylko 30 dni, gdzie nic nie robię. Uwarunkowało mnie to do tego stopnia, że kiedy mam dzień, w którym nie trenuję czuję się okropnie. Mój organizm mnie karze za robienie czegoś do czego nie jestem przyzwyczajony, czyli za leżenie. Rozsądek podpowiada, że warto odpocząć, ale wyuczone zachowania organizmu są dużo silniejsze niż rozsądek.
Najważniejsze to stopniowo się warunkować, nagradzać i myśleć pozytywnie o celach, a wszystko inne samo przyjdzie.

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

 

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: