ChouChou – strażnik marzeń.

Zaczęło się od szmatki i gumki. Brzmi dziwnie? Dzięki nim Kamila Kubiak spełniła swoje wielkie marzenie i wyjechała za ocean. Postanowiła pomóc innym kobietom w realizacji marzeń. Stworzyła ChouChou, biżuterię która motywuje i każdego dnia przypomina czego pragniesz.

Zapraszam na rozmowę z Kamilą Kubiak twórczynię marki pomagającą dogonić marzenia.

ChouChou zaczyna się w DuDu?

We Francji, zanim urodzi się dziecko, przyszła mama trzyma przy swojej skórze DuDu, czyli nic innego jak szmatkę, która powoli nabiera jej zapachu. Po narodzinach maluszka Dudu trafia do jego łóżeczka. Gdy mama nie może być w pobliżu swojego skarba, to właśnie jej zapach wydobywający się z DuDu go uspokaja. Niejednokrotnie spotykałam dorosłych Francuzów, którzy pokazywali mi swoje szmatki, mówiąc „Zobacz, to jest moje DuDu“. Gdy stworzyłam ChouChou, pomyślałam, że jest ono czymś, co kobiety na całym świecie powinny pokazywać, mówiąc: „Zobacz, to jest moje ChouChou, z którym osiągnęłam wymarzony cel, czyli…”

ChouChou walentynki

Co oznacza ChouChou?

Nic innego jak „moje kochanie“. Tak Francuzi nazywają swoje ukochane kobiety. ChouChou myśli o swojej właścicielce, nawet w momentach, gdy ona nie myśli o sobie i ma milion ważniejszych spraw, aniżeli ona sama. Bo jak wiadomo, my, kobiety, stawiamy siebie na ostatnim szczeblu drabiny hierarchii. Zawsze jest coś ważniejszego od nas samych.

 

Jak ChouChou motywuje?

Marzenia się spełnia działaniem, a ChouChou na nadgarstku będzie o tym przypominało! Jest ono świetnym pomocnikiem w wyzwaniach sportowych. Wystarczy na nie popatrzeć, aby przypomnieć sobie o wyznaczonym sobie o aktywnym celu, np. codziennym bieganiu, i do dzieła! Jest świetnym wskaźnikiem postępów, co, swoją drogą, dodaje jeszcze więcej energii i chęci. Tak jak ChouChou stopniowo się dematerializuje, tak osoba je nosząca będzie dobiegać do swojej mety. Istnieje również ChouChou A Kysh, dla wszystkich tych, które lubią pogrążać się w negatywnym myślenie typu “Nie chce mi się, nie dzisiaj, nie mam siłu”. Co to, to nie! Kiedy takie demotywujące paskudztwa się pojawią – strzel sobie A Kysh w rękę, tak jak strzela się z gumki recepturki.. Delikatny ból idący do mózgu spowoduje przerwanie negatywnego myślenia! A że nigdy nie wraca się do tych samych myśli to… nie pogrążysz się w “nie chcę mi się” tylko natychmiast wrócisz do “CZAS DZIAŁAĆ”! 🙂


Nie zwlekaj DOGOŃ MARZENIA

wyzwanie chouchou

KUP TERAZ


Czym jest ChouChou dla jego twórczyni?

Pomostem pomiędzy Paryżem, a Nowym Jorkiem.

A skąd się wzięło ChouChou?

Pracując w „miejscu, za które milion osób dałoby się zabić”, w Paryżu, marzyłam o tym, by spróbować swoich sił za oceanem. Moim celem był Nowy Jork. Absolutnie nigdy nie ukrywałam swojego marzenia. Wręcz przeciwnie – mówiłam o nim głośno oraz wyraźnie i…  życie dało mi szansę. Pojawiła się możliwość przeniesienia do miasta moich marzeń. Gdy była ona już na wyciągnięcie ręki – przyszedł paraliżujący lęk. Bałam się, że sobie nie poradzę, że mi się nie uda. Rozdarta pomiędzy pragnieniami a strachem, znalazłam się u coacha, która pracowała ze mną przy pomocy prekursora ChouChou.

Jak za pomocą prekursora ChouChou osiągnęłaś to, czego chciałaś?

“Słonia je się po kawałku” – tak mówiła coach. Podzieliłyśmy mojego słonia, czyli cel jakim był Nowy Jork, na etapy – nie za duże, takie dające się „połknąć”, żebym się od razu nie zakrztusiła i nie zniechęciła. Każdy etap wpisywany był kolejno w nową tasiemkę, a odpowiedni czas, w którym go osiągnę zostawał ustalany. Następnie zawiązywałam ją na przegubie ręki. Zakładałam, również gumkę recepturkę, która miała za zadanie odpędzać złe myśli. Gdy one nadchodziły – strzelałam sobie z niej jak z procy.

Jak się skończył coaching szmatkowo – gumkowy?

Po 6 miesiącach od rozpoczęcia sesji zamieszkałam w Nowym Jorku i oczywiście pracowałam w miejscu swoich marzeń.

Czy znasz osoby, ChouChouktóre z ChouChou zrealizowały swoje marzenie?

Tak, jest ich bardzo wiele, a marzenia były przeróżne! Z największą przyjemnością opowiadam historię dziewczyny, która za cel postawiła sobie codzienne robienie brzuszków, a jak wiadomo u kobiet różnie bywa z postanowieniami sportowymi. Ale co? Dało się? Oczywiście, że się dało! Kiedy tylko przychodziło jej na myśl ‘Może nie dzisiaj, jutro, nie teraz’ – patrzyła na ChouChou i od razu brała się do roboty! Efekty i jej zadowolenie było ogromne! Bardzo przyjemnym jest mieć świadomość o wspólnocie ChouChou i o tym, że nie jesteśmy same, bo robimy to razem, ćwiczymy razem i spełniamy marzenia RAZEM! ☺

ChouChou wzbudza wielkie zainteresowanie wśród coachów, gdyż jest ono idealnym narzędziem do pracy. To dzięki niemu osoby dążące do celu mają swoje przypominajki, które motywują do działania. ChouChou staje się coraz bardziej popularne. Pojawia się na rękach osób znanych, ale przede wszystkim możemy je zobaczyć na nadgarstkach uśmiechniętych kobiet idących ulicą.

Czy w ChouChou jest magia?

Sama spróbuj zrealizować z nim marzenie, a się przekonasz ☺


Dołącz do wyzwania! Które ChouChou wybierasz?

ChouChou wyzwanie

ZGŁOŚ SIĘ JUŻ DZIŚ


 

Zdjęcie okładkowe: DDT Studio

 

 

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: