80% dzieci w wieku 7-8 ma własny smartfon.

Od kilku miesięcy temat posiadania przez mojego 8-letniego syna własnego smartfona wraca do mnie jak bumerang. Na początku tygodnia szukając informacji do nowego wpisu przez przypadek wpadłam na badania F-Secure i sieci Plus „Bezpieczny smartfon dla dziecka”. Przeczytałam (dobrze, że siedziałam) i dotarło do mnie skąd u Olka takie pomysły.

Z badań wynika, że pierwszy smartfon dzieciaki otrzymują w wieku właśnie 8 lat. W szkole podstawowej około 80 % pierwszaków ma do dyspozycji telefon z Internetem. Średnio dziennie w ekran telefonu wpatrują się przez 2,5 godzinny.

Dzieci, które mają jeszcze mleczaki, otrzymują narzędzie, które w bardzo łatwy sposób otwiera im furtkę do bardzo dorosłego świata. Z badania F-Secure oraz sieci Plus „Bezpieczny smartfon dla dziecka” wynika, że 7-8 latek dostaje swój smartfon. Już kilka lat temu spotkałam się z informacją, że smartfon to popularnym prezent komunijny. Nie mam pojęcia jaka będzie moda w 2018 roku.

Dzieciaki, które nie są szczęśliwcami i telefonu z netem nie maja często korzystają z urządzeń innych. Żeby nie było, zarówno Ala (6,5 roku) i Olek (8 lat) mieli w ręku smartfona i korzystają z tabletu. Mamy w tym temacie w domu ustalone reguły. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których telefon staje się „elektronicznym pastuchem” i ratuje nasze rodzicielskie tyłki. Tylko, to są wyjątki.

Więcej przeczytasz klikając w podstrony na dole strony >>>

8 thoughts on “80% dzieci w wieku 7-8 ma własny smartfon.

  • 22/09/2017 at 12:25
    Permalink

    Bardzo madry wpis.Moja corka ma 9 lat smartfona nie poisada,uwazam ze nie jest jej do niczego potrzebny.Nie rozumiem jak mozna kupic dziecku telefon na prezent komunijny, I pozwalac na 2.5 godziny dzien nie siedzenia z telefonem w reku.Gdzie czas na rower,basen,rysowanie.Obudzmy sie bo dzieci nie tylko traca wzrok ale moga sie krzywdzic na wzajemnie. Pozdrawiam

    Reply
  • 22/09/2017 at 13:18
    Permalink

    współczuję takiego podejścia do wychowania własnych dzieci, zapewne gdy wspomina Pani swoje dzieciństwo to spotykały Panią ciekawsze rzeczy niż tępe wpatrywanie się w ekran. Ponieważ Pani strona adresowana jest do aktywnych mam, jak ma się siedzienie przed tabletem do aktywnego trybu życia? Aktywność trzeba wykazywać od pierwszych lat życia. Garbate dziecko ze sterczącymi łopatkami, zwyrodnieniami dłoni, psującym się wzrokiem na pewno będzie dumą każdej „Aktywnej mamy” do tego dojdzie jeszcze dostęp do treści, których rodzic zapomniał zablokować, gratuluję koncepcji na zdrowe wychowanie dziecka

    Reply
  • 22/09/2017 at 14:34
    Permalink

    faktycznie, za szybko czytałem 🙂 oby więcej takich matek

    Reply
  • 22/09/2017 at 19:52
    Permalink

    Moja 8-latka ma swój telefon od ponad roku, kiedy to wyjechała pierwszy raz na obóz i chciałam mieć z nią kontakt. Telefony były przechowywane u opiekunów i dzieci mogły z nich korzystać tylko przez 40 minut po obiedzie. W tym roku ten schemat się powtórzył i zdecydowanie się sprawdza. Ponadto córka wraca sama ze szkoły i również ma ze sobą telefon. Włącza go dopiero o godz. 16 żeby powiedzieć „mamo wychodzę ze szkoły”. Dla mnie taka możliwość kontaktu z nią jest błogosławieństwem. Telefon służy przede wszystkim do kontaktu ze mną. Nie oszukujmy się jednak , że jest tak idealnie. Oczywiście córka korzysta też z telefonu żeby nagrać filmiki, potańczyć przy youtubie, zagrać w grę czy zadzwonić do koleżanki. Wszystko jednak jest pod naszą ścisłą kontrolą a telefon ma „wydzielany”. Uważam, że jeśli rodzice są świadomi i wyznaczą jasne zasady, których się konsekwentnie trzymają, posiadanie telefonu przez dzieci nie musi być „zabijaczem czasu” czy atrakcyjną
    dla dziecka zabawką.

    Reply
  • 23/09/2017 at 01:40
    Permalink

    Presja otoczenia jest niestety przerazajaca.ostatnio znajoma opowiadala ze jej brat dal przedszkolakowi telefon z konkretna gra bo wszystkie dzieci w przedszkolu mialy i graly, oprocz tego jednego. I wiadomo jak sie potoczylo.dziecko zostalo wykluczone z grupy itp. To ich zlamalo i dali telefon. Nam doroslym jest latwo mowic ze nie wolno sie poddawac presji.ale my mamy juz jakies doswiadczenia zyciowe i wyrobione poglady.a co takie dziecko? Powiedzcie mi jak nie dac i jednoczesnie ochronic dziecko przed roznymi skutkami odrzucenia i wykluczenia. Czadem przeraza mnie ta wizja wspolczesnego swiata.

    Reply

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: