21 dni bez chleba – wyzwanie!

Wyzwanie 21 DNI BEZ CHLEBA to połączenie treningu i diety.
  • CZAS TRWANIA – 25.09.2017 do 15.10.2017
  • CENA – 149,00 PLN
  • ZAPISY – kliknij TU 
Co otrzymasz w cenie?
  • dieta (jadłospis)
  • trening (plan treningowy)
  • codzienne wsparcie trenera, dietetyka oraz innych uczestniczek wyzwania (zamknięta grupa na FB)
Co masz zrobić aby dołączyć do wyzwania?

Po prostu się zapisz KLIKNIJ

Dziewczyny wakacje, urlopy, rozpusta… w sumie każdemu przyda się letnie szaleństwo. Wracamy razem na dobre, zdrowe, tory? Skutek uboczny piękne ciało tryskające energią. Wchodzisz w to?

Dokładnie w wyzwanie. 21 aktywnych dni pełnych zdrowego odżywiania. Jak masz to zrobić? Spokojnie od tego masz nas (Olę i Ilonę) oraz grupę wsparcia. Od Oli otrzymasz jadłospis, wskazówki żywieniowe i codzienną pomoc. Od Ilony otrzymasz plan treningowy, wskazówki dotyczące aktywności i wypoczynku. Gdy będzie potrzeba pogłaskamy, pochwalimy. Może wolisz kopniaka w cztery litery, nie ma sprawy jesteśmy do twojej dyspozycji.

Otrzymasz jadłospis na 21 dni, w którym znajdą się gotowe propozycje żywieniowe na poszczególne dni. Każdy posiłek będzie zawierał dokładny przepis. Nie martw się poradzisz sobie z gotowaniem 😉 Jedzenie będzie dostosowane do intensywności treningów zaproponowanych w wyzwaniu. Będziesz miała siłę ćwiczyć, pracować, ogarniać domowy system, no i targać torby z zakupami. Pamiętaj, to nie będzie głodowanie z jednym liściem sałaty, tylko zdrowe odżywianie.

Jedzenie ma znaczenie – wpływa na  zdrowie, samopoczucie i wygląd.

Otrzmasz również plan treningowy na 21 dni, który będzie wspierał Twoją dietę i potęgował jej efekty.
Przez pięć dni w tygodniu wykonujesz  10 jednostek trenigowych, które zajmą Ci od 30 do 75 min dziennie, w zależności od dnia. Od poniedziałku do piątku, o poranku wykonujesz mini jednostkę treningową, która będzie krótka, ale bardzo intensywna.
Ponad to trzy razy w tygodniu dostajesz pełną 60 minutową jednostkę treningową. Dwa razy w tygodniu mini jednostkę krótką, ale bardzo intensywną. W planie przewidujemy dwa dni pełnej regeneracji.

Treningowo skupiamy się na poprawieniu wytrzymałości mięśni brzucha, zarówno tych, które widać jak i tych głębokich. Stosowanie proponowanej diety wraz z uczciwie i regularnie wykonanym treningiem poprawią Ci talię, brzuch będzie bardziej płaski, a ty poczujesz efekt „odpuchnięcia”.

Wszystko będzie odbywać się w zamkniętej grupie na FB (specjalnie stworzonej pod wyzwanie). Będziesz mogła pochwalić się w niej sukcesami, poradzić lub szukać wsparcia ze strony innych uczestniczek i kadry prowadzącej wyzwanie.

Masz pytania, wątpliwości jesteśmy do twojej dyspozycji: Ilona (trening@mamyruszamy.pl) & Ola (dieta@mamyruszamy.pl)

OPINIE o poprzednich wyzwaniach:

Wyzwanie + dieta stały się dla nas (dla rodziny) początkiem nowego sposobu żywienia. Zadziwiło nas wiele połączeń smaków. Wypróbowalismy nowe dania . Wszystko pyszne i co najważniejsze łączy rodzinę we wspólnych zakupach, przygotowaniach i spożywaniu.

 

Pomijając zmiany obwodów i wagi, to przede wszystkim dobrze się czuję i prawidłowo pracuje mój układ pokarmowy, nic mnie nie boli i nie mam żadnych dolegliwości (a wcześniej takie były). Poranny rozruch to strzał w 10. Każdy znajdzie rano 12 minut, a energia na cały dzień 🙂 Odkryłam też fajne niektóre połączenia i potrawy których wcześniej nie podjęłabym się ugotować. Nie sądziłam że pyszny obiad z ryby można przygotować w 15 minut.

 

W sumie we wszystkich obwodach (ramiona i nogi liczę razy dwa) 11 cm w dół. Zaczynam czuć w spodniach.

 

Wyzwanie świąteczne dla mnie to przede wszystkim inne spojrzenie na odżywianie. Posiłki w większości są bardzo dobre , pozytywnie zaskakują „dziwne” połączenia. Coraz mniej brakuje mi chleba,który wcześniej gościł w dużej mierze u mnie w menu. Mąż również chętnie zjada to co mu tam na stół zaserwuję z jadłospisu Olki. Wyzwanie świąteczne od strony treningowej – męczące, ale kurczę widać efekty, ciało bardziej jędrne i brzuch mniej odstaje. Nie do końca przepadam za pracą w systemie 20/10 sekund ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Ćwiczenia można fajnie sobie przystosować czy na warunki domowe, czy też na siłownię i cieszę się, że mogę sobie je zastąpić innymi ze względu na rekonwalescencję kolan. Podoba mi się wyciszanie przed snem.

 

Zrobiłam pomiary przed wyzwanie nie licząc że będą jakieś efekty. Ale bardzo się myliłam 🙂 Poranny rozruch ciała daje dużą dawkę energii i endorfiny na caluśki dzień. Przepisy przepyszne, polubiłam wątróbkę z kurczaka. Nie wiedziałam że z tak prostych produktów można ugotować „rarytasy kulinarne „. Nigdy dotąd nie jadłam tak pysznie. Treningi męczące ale skuteczne pociłam się jak mysz i wytrwale robiłam każde ćwiczenie, choć czasem trzeba było powtarzać jeszcze raz aby prawidłowo je wykonywać. Wyczerpana zasypiałam jak niemowlę. Bardzo pomocne było i jest też wsparcie dziewczyn. Gdyby nie ich duże wsparcie i motywacja nie dała bym sama rady iść dalej do przodu. Dziękuję wszystkim za wspieracie i że jesteście.

 

 

Dołącz do grupy aktywnym mam na FB:

cropped-mamy-ruszamy-projekty-proArte-Marta-Machalewska-Maciej-Mech-www.studio-proarte.pl_.jpg

Instagram, tam też jesteśmy:

iloolo11169053_10205109642593257_978717547_n

Ilona, mama, trener

Mama Basi, trener personalny: - instruktor lekkoatletyki - instruktor kulturystyki - instruktor fitness - trener Blackroll - trener TRX - trener PFS - trener Boot Camp

Twoja opinia jest dla nas ważna. Co o tym sądzisz?

%d bloggers like this: